18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

masakra

Nagły atak koronawirusa? Dziś gigantyczny rekord zakażeń

Emilia Waszczuk
24.11.2020  08:12
We wtorek 24.11 rekord zakażeń koronawirusem
We wtorek 24.11 rekord zakażeń koronawirusem Fot: Planeta.pl

We wtorek 24 listopada padnie rekord nowych zakażeń koronawirusem. Raport Ministerstwa Zdrowia może dziś przerazić, a to wina wielkiego bałaganu w służbach.

Pandemia koronawirusa trwa, ale w końcu pojawiło się światełko w tunelu - potwierdzono już skuteczność trzeciej szczepionki, a specyfik wkrótce powinien trafić do masowej produkcji. Niestety nie oznacza to, że już za chwilę pozbędziemy się wirusa. Ograniczeń i ryzyka zakażenia możemy obawiać się jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy, a tymczasem w Polsce...

W Polsce rząd od soboty otworzy handel, by ludzie mogli zrobić przedświąteczne zakupy. Później - na Boże Narodzenie - zakazał spotkań. Politycy ogłosili też nowy plan walki z pandemią, a codziennie Ministerstwo Zdrowia informuje o spadkach liczby zakażeń. Ale nie dziś.

We wtorek rekord zakażeń

Dziś prawdopodobnie dowiemy się o gigantycznym rekordzie potwierdzonych zakażeń w Polsce. Dobowa liczba nowych przypadków zwiększy się o ponad 20 tysięcy. To wynik ogromnych błędów w raportach GIS, który ręcznie wpisując wyniki testów do rejestru, zgubił aż 22 tysiące przypadków.

Brakujące około 22 tysiące przypadków, które nie zostały wcześniej podane, trafią we wtorek do ogólnej liczby zakażeń - przekazał GIS.

Skąd tak duży błąd w raportach? To wina nie tylko ręcznego wpisywania wyników do rejestru, ale też gigantycznego bałaganu w sanepidzie, który okazał się kompletnie nieprzygotowany na sytuację kryzysową. Okazuje się na przykład, że nie było tam podziału obowiązków i każdy pracownik robił wszystko, bez jasno wyznaczonych zadań. Teraz ma się to zmienić.

W wyniku działań zostały podjęte rozwiązania dotyczące zmian organizacyjnych w inspekcji sanitarnej. Dzielimy załogę na określone zadania, które należy realizować, czyli uciekamy od sytuacji, że każdy pracownik wykonuje wszystkie zadania oraz chcemy doprowadzić do tego, że kontakt z klientem będzie jak najszybszy

- poinformował Krzysztof Saczka, chwilowy zastępca szefa GIS (dotychczasowy Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas zaraz po ujawnieniu skandalu z błędami, ogłosił, że ma problemy ze zdrowiem i podał się do dymisji).

Przeczytaj więcej
Komentarze