18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

święta w izolacji

Wielkanoc bez rodziny! Koronawirus uderza w katolików

Emilia Waszczuk
31.03.2020  14:23
Wielkanoc bez rodziny! Koronawirus uderza w katolików
Wielkanoc bez rodziny! Koronawirus uderza w katolików Fot: Shutterstock

W Polsce ogłoszono nowe zasady społecznej i sanepidowskiej kwarantanny. Walka z pandemią koronawirusa popsuje katolikom Wielkanoc.

Kościół i wierni w Polsce już nie mogą pogodzić się z ograniczeniami nałożonymi w związku z pandemią koronawirusa. Mimo zaleceń część ludzi ciągle uczęszcza na msze święte, w świątyniach łamane są ograniczenia przebywania powyżej 5 wiernych, a część księży jawnie nawołuje do przeciwstawienia się zakazom, przekonując, w miejscu świętym nie roznoszą się wirusy.

W Polsce pandemia dopiero się zaczyna, naukowcy, lekarze i minister zdrowia są zgorni - czeka nas duży wzrost liczby chorych na COVID-19. Szczyt epidemii dopiero przed nami. Niestety, to koliduje z Wielkanocą. Jak będą wyglądały święta?

Koronawirus popsuje święta

Już wcześniej episkopat ogłosił, że w obrządkach w czasie wielkiego tygodnia uczestniczyć może maksymalnie 5 wiernych. Ludzie powinni zostać w domach i tam się modlić. Papież Franciszek zaapelował też, by zrezygnować z uczestnictwa w nabożeństwach w kościele, a pokarmy wielkanocne symbolicznie poświęcić w domach. Wszelkie procesje mają zaś zostać przełożone na wrzesień.

Czy Polacy się dostosują? Zapewne będzie im ciężko, tym bardziej że rząd nałożył kolejne obostrzenia, a minister zdrowia zauważył, że powinny objąć także Wielkanoc. To oznacza, że czekają nas święta w izolacji?

Oczywiście czas świąt jest szczególny, ale na pewno jeżeli to ma być święto nowego życia, powinniśmy maksymalnie stosować zalecenia i reżim niespotykania się

- powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Polityk zaznaczył, że lepiej dla Polaków będzie nie spotykać się w gronie rodzinnym - dla własnego bezpieczeństwa i ochrony zdrowia oraz życia najbliższych. Dodał też, że cały czas monitorowana jest sytuacja w Polsce i wszystko może się do świąt zmienić. Niestety, także na gorsze.

Zobaczymy, jak wyglądają przyrosty, ile osób będzie zakażonych - mówił minister zdrowia. - Na pewno te wzrosty będą do świąt, pytanie, jak duże. Ale przy dużych spotkaniach rodzinnych to ryzyko jest na pewno bardzo duże.

Przeczytaj więcej
Komentarze