18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Robi się niebezpiecznie

WOJNA WISI NA WŁOSKU. Polska wysłała wsparcie

10.04.2021  14:01
Nadchodzi III wojna światowa?
Nadchodzi III wojna światowa? Fot: GERARD/REPORTER

W czwartek z wizytą na Ukrainę udał się polski szef MSZ, Zbigniew Rau. Spotkanie miało charakter nadzwyczajny i wiązało się między innymi z rosnącą agresją ze strony Rosji.

Jak poinformowało MSZ, celem polskiej wizyty na Ukrainie było omówienie spraw bezpieczeństwa związanych z rosnącym zagrożeniem na wschodzie kraju, a także uregulowanie kwestii gazociągu Nord Stream II.

Wizyta ministra Raua była poświęcona stricte kwestiom bezpieczeństwa. To sygnał, że jesteśmy żywo zainteresowani tym, co dzieje się na wschodzie Ukrainy. Polska wspiera integralność terytorialną i suwerenność Ukrainy, sprzeciwiając się łamaniu prawa międzynarodowego przez Rosję - przekazał w rozmowie z o2.pl wiceszef MSZ, Szymon Szynkowski.

Minister Zbigniew Rau spotkał się z ukraińskim przedstawicielem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Dmytro Kulebą. Przeprowadzono także rozmowy z wicepremierem Oleksijem Reznikowem oraz przewodniczącym delegacji Ukrainy, Leonidem Krawczukiem.

Napięta sytuacja na wschodzie Ukrainy

Działaniom ze strony Moskwy przyglądają się także Stany Zjednoczone. Nad Morzem Czarnym latają samoloty rozpoznawcze, monitorujące aktywność rosyjskich wojsk. Niedawno sytuację skomentowała administracja Joe Bidena.

Stany Zjednoczone są coraz bardziej zaniepokojone niedawną eskalacją rosyjskiej agresji na wschodnią Ukrainę, w tym ruchami Rosji na granicy z Ukrainą. Rosja ma teraz więcej żołnierzy na granicy Ukrainy niż kiedykolwiek od 2014 roku. Tylko w tym tygodniu zginęło pięciu ukraińskich żołnierzy - poinformował amerykański sekretarz Jen Psaki.

Rosja oficjalnie deklaruje, że gromadzenie żołnierzy na granicy ma charakter obronny i armia będzie tam stacjonować "tak długo, jak kierownictwo wojskowe i najwyższy dowódca uznają to za stosowne".

Czytaj także
Przeczytaj więcej