18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

To zmieni bieg sprawy?

Wypadek w Katowicach. Szczegóły śledztwa są wstrząsające

04.08.2021  08:50
Wypadek w Katowicach
Wypadek w Katowicach Fot: Damian KLAMKA/East News

Wypadek w Katowicach, w którym pod kołami autobusu zginęła 19-letnia Basia, wstrząsnął wszystkimi. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty, m.in. wyniki badań krwi kierowcy, który wjechał w nastoletnią dziewczynę.

Wypadek w Katowicach wstrząsnął dogłębnie całą Polską. Pod kołami autobusu, w środku miasta zginęła 19-letnia Basia, która osierociła dwójkę swoich dzieci. Mnóstwo osób smuciło się z powodu dramatu dziewczyny, ale byli też tacy, którzy już po fakcie naśmiewali się ze zmarłej.

W internecie można było znaleźć nawet pośmiertne zdjęcie dziewczyny, co pokazuje, jak bardzo przerażająca jest skala dostępu do wszelkich informacji przez to, że wszyscy posiadamy telefony. 

Wypadek w Katowicach: Są wyniki badań krwi kierowcy

Wypadek w Katowicach sprawił, że wokół całej sprawy narosło wiele mitów. Tak naprawdę do tej pory nie wiadomo, dlaczego doszło do tragedii, ale na te pytania starają się odpowiedzieć śledczy. Kierowca autobusu musiał się m.in. poddać szczegółowym badaniom — znamy już wyniki laboratoryjne jego krwi. Mężczyzna usłyszał również zarzut zabójstwa 19-letniej Barbary. 

Przypominamy, że 31-letni kierowca autobusu dosłownie wjechał w grupę młodych ludzi, z których część uczestniczyła w bójce na pasie ruchu. Właśnie wtedy 19-letnia Basia zginęła pod kołami gigantycznego pojazdu. W swoich zeznaniach mężczyzna zapewniał, że wydawało mu się, iż młodzież kopie w drzwi autobusu. 

We krwi podejrzanego stwierdzono obecność leków przeciwbólowych i przeciwdepresyjnych

- powiedział PAP prokurator Aleksander Duda z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach po otrzymaniu w poniedziałek przez śledczych opinii toksykologicznej.

O tym, czy obecność tych środków mogła mieć wpływ na zachowanie kierowcy dyskutować będą specjaliści w trakcie śledztwa. Prokuratura jeszcze wcześniej podała, że w chwili wypadku kierowca autobusu był trzeźwy.

Mężczyzna zapewnia, że nie miał świadomości przejechania dziewczyny. Kiedy młodzież biegła za autobusem był podobno przekonany, że chcą zaatakować. W trakcie przesłuchań mówił, że gdyby wiedział o wypadku, zatrzymałby się i udzielił pomocy poszkodowanej. Ta tragedia jeszcze na długi czas pozostanie w świadomości Polaków.

Czytaj także
Przeczytaj więcej