18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

koronawirus na ostro

ZAKAZ JEDZENIA I PALENIA NA ULICY! Sypią się mandaty

Emilia Waszczuk
15.10.2020  21:00
Picie, jedzenie i palenie zakazane na ulicy
Picie, jedzenie i palenie zakazane na ulicy Fot: Vershinin89/Shutterstock

Walka z epidemią koronawirusa sięgnęła granic absurdu? Zakazane jest już nawet jedzenie i picie na ulicy! Za palenie papierosów grożą surowe kary.

O tych ograniczeniach w walce z epidemią koronawirusa SARS-COV-2 najpewniej nie miałeś pojęcia. W ramach zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa rząd zakazał nawet... jedzenia czy picia na ulicy! Pod górkę mają także palacze - nie można palić w przestrzeniach otwartych!

Jak się okazuje, nakaz noszenia maseczek lub przyłbic w miejscach publicznych (w przestrzeniach otwartych i zamkniętych) nie przewiduje odstępstw poza tymi wypisanymi w rozporządzeniu. Osłony z twarzy możemy zdjąć zatem w parkach i innych miejscach "zielonych" i na tym koniec...

Zakaz jedzenia i palenia papierosów. Koronawirus na ostro

Teraz "Rzeczpospolita" donosi, że w przestrzeni publicznej nie można nam zdjąć maseczki z twarzy, by zjeść, napić się lub zapalić papierosa. Policjanci już zaczęli egzekwować to restrykcyjne i dość szokujące prawo - wypisanych zostało dziesiątki mandatów.

Sypią się mandaty dla tych, co na ulicy palą papierosy lub jedzą gofry, rurki czy kebaby lub hot dogi. Nie ma żadnych odstępstw - czytamy w "Rzeczpospolitej"

Mandat za jedzenie lub picie może kosztować nas nawet 500 złotych. Szybki papieros bez maseczki? Podobnie, a może być jeszcze gorzej. Choć w Polsce dotąd nie wprowadzono ustawy, która nakazywałaby noszenia maseczek w czasie epidemii, a co za tym idzie - zasłanianie twarzy nie ma podstaw prawnych - i tak czeka nas kara...

Jeśli zaczniemy kłócić się z policjantem bądź odmówimy mandatu, mundurowy może skierować sprawę do sanepidu. Władze sanitarne w takich przypadkach nakładają grzywny od 5 do 30 tysięcy złotych. Co ważne - pieniądze te trzeba wpłacić niezwłocznie, nawet jeśli chcemy się odwołać. Jeżeli sąd uzna, że jesteśmy niewinni, dopiero wtedy możemy odzyskać gotówkę.

Nowe ograniczenia w Polsce. Mały lockdown

W czwartek premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski poinformowali w czwartek o szeregu nowych restrykcji, które obowiązywać będą w Polsce od 17 października. Przedstawiciele rządu zdecydowali między innymi o ograniczeniu pracy gastronomii i zakazie organizowania imprez okolicznościowych. Wśród nowych obostrzeń znalazły się też między innymi nakaz zamknięcia siłowni czy basenów i maksymalne ograniczenie zgromadzeń.

Najsurowsze zmiany obejmą strefę czerwoną, która od soboty rozszerzy się na aż 152 powiaty.

Przeczytaj więcej
Komentarze