epidemia nadciąga?

Nowe informacje o pacjencie z koronawirusem. Mógł zarazić wiele osób

Emilia Waszczuk
04.03.2020  10:54
Nowe informacje o pacjencie z koronawirusem. Mógł zarazić wiele osób
Nowe informacje o pacjencie z koronawirusem. Mógł zarazić wiele osób Fot: Shutterstock

Do szpitala w Zielonej Górze trafił pacjent zarażony koronawirusem. Ile osób mógł zarazić? Okazuje się, że sporo, ale kwarantanną objęto tylko jego najbliższą rodzinę.

W środę rano minister zdrowia Łukasz Szumowski potwierdził pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem w Polsce. Polityk nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów na temat pacjenta. Wiadomo było jedynie, że to mężczyzna, który wrócił właśnie z Niemiec.

Teraz na temat pacjenta wiemy już dużo więcej. Najważniejsza jednak informacja jest taka, że został od razu odizolowany, przebywa na oddziale zakaźnym, a jego stan jest dobry. Choroba COVID-19 przebiega u niego łagodnie - ma niewielką gorączkę i pokasłuje.

Jechał autobusem

Mężczyzna, który zarażony został koronawirusem SARS-COV-19 przyjechał do Polski z Niemiec, z regionu, w którym odnotowano już przypadki choroby.

Był na karnawale w Nadrenii Północnej Westfalii

- podaje "Gazeta Lubuska".

Jak się okazuje, między państwami podróżował autobusem (lub nawet kilkoma). Nie wiadomo więc, ile osób mogło się od niego zarazić.

Rodzina poddana kwarantannie

Pacjent po przyjeździe nie zgłosił się do lekarza - dopiero zaniepokojona rodzina wezwała pogotowie. Z domu w Cybince 2 marca zabrała go specjalistyczna karetka. Został od razu przewieziony do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Oddział zakaźny całkowicie wyłączono z użytku.

Zostały mu pobrane wymazy do badań. Jest w stanie stabilnym

- powiedział "Gazecie Lubuskiej" rzecznik placówki Robert Kowalik.

Wyniki badań poznano w nocy z 3 na 4 marca. Rodzina pacjenta została poddana kwarantannie domowej. Nie mogą opuszczać budynku.

Wojewódzki Inspektor Sanitarny, dr Dorota Konaszczuk przekonuje, że mężczyzna w Polsce miał kontakt tylko z dwoma osobami z rodziny. Co z pasażerami autobusu? Tego jak na razie nie wiadomo. Sprawą mają zajmować się odpowiednie służby, które sprawdzą, kto z podróżujących zetknął się z zarażonym. Co ważne, autokar, z którego wysiadł, nie skończył trasy na granicy. Pojechał dalej, wgłąb Polski!

Przeczytaj więcej
Komentarze