WSTYD!

Afera w szpitalu. Kiedy przywieźli polityka, pacjent wylądował na korytarzu

29.05.2019  10:18
Afera w szpitalu. Kiedy przywieźli polityka, pacjent wylądował na korytarzu
Afera w szpitalu. Kiedy przywieźli polityka, pacjent wylądował na korytarzu Fot: PxHere

Warszawski szpital MSWiA najwyraźniej dzieli pacjentów na sort lepszy i gorszy. Kiedy przywieziono polityka, "zwykły" pacjent wylądował na korytarzu. Wstyd!

Afera w warszawskim szpitalu MSWiA! Kiedy do placówki medycznej przywieziono polityka, "zwykły" pacjent wylądował na korytarzu. Skargi i doniesienia złożone do Izby Lekarskiej i prokuratury mówią same za siebie.

Chodź szpital MSWiA docelowo zajmuje się opieką medyczną nad członkami rządu i parlamentu, to leczą się tam tysiące pacjentów niezwiązanych z polityką. Etyka lekarska wymagałaby, aby lekarze i personel szpitala nie wyróżniali swoich pacjentów z uwagi na to, czym się zajmują. W praktyce to jednak nie istnieje.

Afera w szpitalu MSWiA

Do wstrząsających informacji dotarła Wirtualna Polska. Najbardziej dramatyczne zdarzenie miało dotyczyć pobytu w klinice Włodzimierza Cimoszewicza, byłego premiera. Córka "zwykłego" pacjenta była świadkiem tego, jak lekarze wynoszą z izolatki na korytarz bezbronnego i niezwykle schorowanego mężczyznę. Chwilę później na jego miejsce wstawiono skórzany fotel, by móc badać polityka w komfortowych warunkach.

Cimoszewicz został przywieziony na noszach, ale był przytomny i zszedł z noszy o własnych nogach. Przed jego przyjazdem wywieziono z izolatki człowieka, który przez wiele tygodni leżał wyczerpany. Był zarażony bakterią szpitalną, miał niekończące się biegunki i schudł do 40 kg. Pacjent ten wymagał monitorowania, a został wywieziony na salę pooperacyjną bez monitorów. Izolatka została zwolniona dla pana Cimoszewicza, który posiedział dwie godziny w skórzanym fotelu i wyszedł pełny sił o własnych nogach ze szpitala - doczytała się WP w skardze skierowanej do Izby Lekarskiej w Warszawie.

Jak się okazuje, skandaliczna sytuacja miała miejsce w 2016 roku, ale na jaw wychodzi dopiero teraz. Pacjent, który został z izolatki wyniesiony jakiś czas później zmarł. Rozżalona rodzina zgłosiła sprawę również do prokuratury. Dopatrują się nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpitala.

Według MSWiA podsumowało skargę jako efekt żalu i bólu po stracie bliskiej osoby i zapewnia, że traktuje swoich pacjentów z należytym szacunkiem.

Przeczytaj więcej
Komentarze