Burda podczas debaty

Awantura w Sejmie. Dziecięce buciki dla Jarosława Kaczyńskiego

Malwina Kossela
17.05.2019  09:58
Awantura w Sejmie. Dziecięce buciki dla Jarosława Kaczyńskiego
Awantura w Sejmie. Dziecięce buciki dla Jarosława Kaczyńskiego Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Jarosław Kaczyński znalazł się w ogniu krytyki i otrzymał od Sławomira Nitrasa symboliczny "prezent". Awantura w Sejmie osiągnęła kolosalne rozmiary, które niejednemu obserwatorowi polskiej polityki mogą się nie mieścić w głowie. Cała sprawa kręci się oczywiście wokół pedofilii w Kościele, która od momentu premiery filmu "Tylko nie mów nikomu" jest w kraju tematem numer jeden. 

Jarosław Kaczyński znalazł się w centrum niechlubnych wydarzeń. Wczorajsze głosowanie nad nowelizacją Kodeksu karnego, poprzedziła awantura z udziałem m.in. Sławomira Nitrasa z PO. Podczas debaty na temat zmian prawnych rzeczony polityk zszedł z mównicy sejmowej i podszedł do miejsca, w którym siedział prezes PiS. Pozostawił przed obliczem szefa partii rządzącej dziecięce buciki, jako symbol ignorowania przez polityków sprawy pedofilii w Kościele. Najgorsze przyszło później.

Jarosław Kaczyński otrzymał dziecięce buciki

Chociaż sam Jarosław Kaczyński nie wyglądał na szczególnie wzburzonego, to w jego obronie, podczas gdy Nitras przynosił dziecięce buciki, momentalnie stanęli politycy PiS. Siedzący obok prezesa wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki chwycił je i rzucił w polityka PO. Ten jednak nie poddawał się, podniósł obuwie i ponownie próbował położyć je przed szefem Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy na jego drodze stanęli Marek Suski oraz Patryk Jaki. Szarpanina wyglądała dość groźnie.

Awantura w Sejmie

Ostatecznie mimo burzliwej debaty, nowelizacja do Kodeksu karnego została przyjęta około godziny 22 - zaostrza ona kary za pedofilię. Za jej przyjęciem głosowało 263 posłów, trzech było przeciw, trzech wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafiła już do Senatu. Zmiany, które ona przewiduje to m.in. 30 lat więzienia za zgwałcenie dziecka, a najbardziej zaburzonym sprawcom grozić będzie nawet bezwzględne dożywocie - dodatkowo najcięższe zbrodnie pedofilskie nigdy nie będą się przedawniać. Zlikwidowana ma zostać również możliwość zawieszenia kary dla pedofilów.

Po wczorajszym incydencie posypały się komentarze nt. zachowania Nitrasa. Bez zaskoczeń - politycy i sympatycy PiS skrajnie je krytykują. Najostrzej wypowiedziała się, oczywiście, Krystyna Pawłowicz.

Przeczytaj więcej
Komentarze