Niewinna zabawa skończyła się w sądzie. Natalię ukarali za... ulepienie bałwana

Emilia Waszczuk
01.02.2019  11:21
białoruś grzywna za bałwana
białoruś grzywna za bałwana Fot: Shutterstock

Czym grozić może ulepienie bałwana? Okazuje się, że na Białorusi można stanąć za to przed sądem. Odczuła to Natalia z Brześcia, która za niewinną zabawę swoich dzieci musi teraz zapłacić grzywnę.

Na początku stycznia dzieci Natalii postanowiły skorzystać z dużej ilości białego puchu i ulepić bałwanka. Maluchy stworzyły śnieżnego ludka, a ich mama przyozdobiła go ulotką z napisem "precz z trucizną". Zdjęcie powstałego w ten sposób dzieła kobieta umieściła w sieci.

Niestety, niedługo później bałwanem zainteresowały się służby, a Natalia została oskarżona i ukarana grzywną. Za co? Za wspomnianą już ulotkę.

Bałwan jako "narzędzie niedozwolonej agitacji"

Od roku mieszkańcy Brześcia protestują przeciwko budowie fabryki akumulatorów ołowiowych. Na początku stycznia po raz kolejny przed siedzibą firmy odpowiedzialnej za inwestycję zebrali się demonstranci. Wśród nich była także Natalia z dziećmi i to właśnie wtedy maluchy ulepiły bałwana.

Władze uznały, że Natalia naruszyła przepisy o zgromadzeniach publicznych i uczyniła z bałwana "narzędzie niedozwolonej agitacji" - podaje Belsat.eu.pl.

W celu wyrażenia przez grupę osób interesów społeczno-politycznych i publicznego protestu w sprawie budowy fabryki akumulatorów, w obecności nie mniej niż 25 osób umieściła ona na środkowej części bałwana ulotkę z napisem „Precz z trucizną! - napisali milicjanci w protokole.

Wyrok w sprawie Natalii zapadł 30 stycznia. Sąd skazał kobietę na grzywnę w wysokości 25,5 rubla (42 złotych).

Myślę, że dzięki temu ludzie przyjrzą się trochę, jak u nas odbywają się sądy i kogo ściga się w naszym kraju. Nie przestępców, ale zwyczajne rodziny, które chcą żyć i oddychać czystym powietrzem - skomentowała ukarana po ogłoszeniu wyroku.

ZOBACZ TEŻ: 

Przeczytaj więcej
Komentarze