Strzeżcie się

Brud, smród i ubóstwo. Obrzydliwe praktyki w nadmorskich knajpach

06.09.2019  11:30
Brud, smród i ubóstwo. Obrzydliwe praktyki w nadmorskich knajpach
Brud, smród i ubóstwo. Obrzydliwe praktyki w nadmorskich knajpach Fot: KAROLINA MISZTAL/REPORTER

Wyjeżdżamy nad morze, żeby odpocząć i nabrać sił. Niestety, właściciele tamtejszych restauracji często dopuszczają się wobec nas skandalicznych i obrzydliwych praktyk. 

Nad polskim morzem wypoczywa się rewelacyjnie. Niestety, jako turyści i konsumenci, często jesteśmy narażeni na rozmaite oszustwa i paskudne praktyki. Co najbardziej przerażające, zwykle padamy nimi w momentach, w którym wykazujemy się zaufaniem wobec danego miejsca i spożywamy posiłek w nadmorskich knajpach.

Zdrowie naszego układu pokarmowego nie przedstawia jednak dla restauratorów szczególnej wartości. Mimo tego, że często płacimy w tamtejszych lokalach krocie - nie otrzymujemy dania, które spełniałoby nasze konsumenckie oczekiwania. 

Tak oszukują nas w nadmorskich knajpach

Sezon urlopowy jeszcze trwa. W ostatnim czasie przeprowadzono 36 kontroli sezonowych w placówkach gastronomicznych w Rowach, Łebie, Ustce, Lęborku, Słupsku, Władysławowie, Mikoszewie, Żukowie, Rumii, Gdyni i Gdańsku. Ich wyniki sprawią, że załamiecie ręce i na długo zniechęcicie się do lokalu. 

Nadużycia prawidłowości wykryto w 91 proc. przypadków! 

Turystów powinno się traktować jak gości w domu, a nie jak kogoś, kogo chce się okraść. Właściciele sezonowych barów powinni zostać ukarani za oszustwa - mówi  zbulwersowana turystka, pochodząca z Podkarpacia. 

Jak jesteśmy oszukiwani? Restauratorzy często zawyżają wartość poprzez manipulowanie prawdziwą wagą porcji, sprzedają produkty przeterminowane, podmieniają towary na tańsze zamienniki, podawanie nektarów zamiast soków, sprzedają tańsze gatunki ryb po cenie deklarowanych, używają produktów seropodobnych, serwują wieprzowinę zamiast wołowiny.

Po wizycie w niektórych restauracjach można się naprawdę ciężko zatruć. Uważajcie!

Przeczytaj więcej
Komentarze