Pacjent nie żyje

Czekał osiem godzin na SOR. W jego ciele tykała bomba

06.04.2019  12:27
Pacjent czekał na SOR w Częstochowie 8 godzin. Nie żyje
Pacjent czekał na SOR w Częstochowie 8 godzin. Nie żyje Fot: Karol Makurat/REPORTER

W szpitalu w Częstochowie zmarł 65-letni pacjent. Po zgłoszeniu na SOR czekał na pomoc osiem godzin. Lekarze stwierdzili, że nie muszą go badać, bo ma pewnie tylko niestrawność.

65-letni pan Stanisław miał tak silne bóle brzucha, że córka zawiozła go na SOR. Pacjent do izby przyjęć Zespolonego Szpitala Miejskiego w Częstochowie trafił około godziny 19. Po ośmiu godzinach ją opuścił, jednak nie dlatego, że otrzymał pomoc. Córka zdecydowała, żeby pojechać do innej placówki.

Na SOR mężczyzna nie dostał bowiem praktycznie żadnej pomocy. Jak podaje Onet.pl, personel szpitala podał mu leki przeciwbólowe i pobrał krew. Lekarze stwierdzili jednak, że to tylko niestrawność i ani myśleli zrobić szczegółowych badań.

Niestrawność okazała się tętniakiem

Około godziny 2 w nocy 65-latek trafił do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Dopiero tam zrobiono mu USG, po czym natychmiast przewieziono na salę operacyjną. Lekarze odkryli w ciele pana Stanisława tykającą bombę - tętniak aorty brzusznej.

Niestety, mimo natychmiastowej reakcji, pacjenta nie udało się uratować.

Pacjent nie żyje. Trwa śledztwo

Do zdarzenia doszło w listopadzie 2018 roku, jednak do tej pory prowadzone jest śledztwo. Sprawa trafiła - na wniosek córki pana Stanisława - do prokuratury. Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną z obu szpitali i planują przesłuchania personelu oraz najbliższych 65-latka.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie narażenia Stanisława P. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania jego śmierci. Z uzyskanej opinii po przeprowadzeniu sekcji zwłok wynika, że przyczyną zgonu mężczyzny było pęknięcie tętniaka aorty brzusznej - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Przeczytaj więcej
Komentarze