niebezpieczna religia?

To dopiero seksualizacja. Taki rachunek sumienia robią małe dzieci

26.03.2019  10:22
Edukacja seksualna w kościele
Edukacja seksualna w kościele Fot: Shutterstock

Żona posła PO Dorota Brejza alarmuje - to księża w niebezpieczny sposób "seksualizują" dzieci. Na dowód pokazuje fragment wykonywanego przed spowiedzią "rachunku sumienia".

Polski kościół stanął po stronie przeciwników rzetelnej edukacji seksualnej. Tymczasem, po Krzysztofie Śmiszku, kolejna osoba pyta o tak zwaną "seksualizację" małych dzieci przez księży.

Dorota Brejza, żona polityka PO, alarmuje - to księża szkodzą dzieciom mówieniem i pytaniem o sprawy związane z seksualnością.

Czy to jest seksualizacja dzieci? Czy to jest odpowiedni sposób rozmowy z 9-letnim dzieckiem o sprawach jego seksualności? Jestem oburzona. Uważam,że dzieci nie powinny być zapoznawanie w tym wieku z takimi treściami, a kształt tych książeczek powinien być dostosowany do wieku dziecka - napisała na Twitterze.

Niebezpieczna "seksualizacja" odbywać by się miała - oczywiście bez jakiegokolwiek, rzeczowego wyjaśnienia podejmowanych zagadnień - na lekcjach religii i podczas spowiedzi. Dowody? Zdjęcia treści znalezionych w książeczce do nabożeństwa, pamiątce Pierwszej Komunii Świętej.

"Rachunek sumienia" a masturbacja

Co dokładnie oburzyło żonę posła? Pytania o grzechy związane z przykazaniami z dekalogu - szóstym i dziewiątym. Wśród nich znalazły się między innymi takie kwiatki:

  • Czy wykorzystywałem zdjęcia, filmy lub inne osoby do podniecania się?
  • Czy robiłem coś bezwstydnego sam lub z kimś?
  • Czy brudziłem (zaśmiecałem) swoją wyobraźnię nieskromnymi pragnieniami, obrazami?
  • Czy myślałem chętnie o sprawach nieczystych?
  • Czy patrzyłem nieskromnie na rzeczy?

Pod wpisem pani Doroty pojawiły się liczne komentarze. Niektórzy użytkownicy Twittera wypominają jej, że edukacja seksualna według standardów WHO, o której tak głośno jest w Polsce w ostatnich tygodniach, też wprowadza zagadnienia masturbacji czy pornografii. Jaka jest więc różnica między tymi treściami?

Odpowiedź jest banalnie prosta, co zauważyła psycholożka Katarzyna Kucewicz w rozmowie z Mamadu.pl.

Uważam, że w ogóle powinno się protestować przeciwko poruszaniu tematyki seksu na religii. Od tego jest lekcja biologii, edukacja seksualna, rodzice. Katecheci zwykle posługują się retoryką grzechu i winy. To pierwszy krok w stronę zahamowania seksualnego w dorosłości, z którego bierze się potem jakieś 70 proc. kryzysów w małżeństwach - powiedziała.

Przeczytaj więcej
Komentarze