Czy to poruszy sumienia księży? Polacy protestują przeciwko pedofilii w kościele

Emilia Waszczuk
24.12.2018  11:27
pedofilia w kościele protesty

W niedzielę ludzie w całej Polsce okazywali sprzeciw wobec pedofilii księży. Pod kościołami pojawiły się dziecięce buciki, a na warszawskich przystankach zawisły specjalne plakaty.

Tuż przed wigilią i świętami bożego narodzenia, 23 grudnia, Polacy w całym kraju wyrażali solidarność z ofiarami księży pedofilów. Pod kościołami oprócz choinek i świątecznych dekoracji pojawiły się między innymi dziecięce buciki i transparenty z hasłami "Wierzymy ofiarom, oskarżamy pedofilów" czy "Czekacie na Sąd Ostateczny, ale boicie się świeckich".

ZOBACZ: Biskup wydał listę zakazów dla księży: „Zero tolerancji” wobec zachowań pedofilnych

Protesty przeciw pedofilii pod kościołami w całej Polsce

Protestujący przybyli między innymi pod kurię w Gdańsku oraz pomnik oskarżanego o pedofilię kapelana Solidarności, księdza Henryka Jankowskiego. Wśród nich pojawiły się przedstawicielki organizacji Dziewuchy Dziewuchom, które wytłumaczyły, dlaczego boże narodzenie to idealny czas, by publicznie podnosić tak trudny temat.

Ludzie szykują się do świąt, chcą, by było miło. A niektórym nie jest miło i nie możemy zapomnieć o ich cierpieniu. Solidaryzujemy się z ofiarami, chcemy dla nich sprawiedliwości i zadośćuczynienia. Chcemy żeby pedofile w sutannach stanęli przed sądem - powiedziała TVN24 Joanna Krysiak z Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom.

Głos w sprawie zabrał także Marek Lisiński z fundacji "Nie lękajcie się".

Dlaczego taka okołoświąteczna data? A czy obecnie chronieni przez Episkopat, bezkarni księża pedofile zrobią sobie w święta przerwę? Przecież oni tam cały czas są, cały czas polują. To dla nich i dla ich pomocników w purpurze nie ma nic świętego: dzieciństwa, nietykalności cielesnej, wolności od strachu i przemocy. To jest prawdziwe świętokradztwo - powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

ZOBACZ: Mapa pedofilii w polskim Kościele już aktywna. Napływają kolejne zgłoszenia

Protesty przeciw pedofilii trwały jednak nie tylko w Gdańsku. Akcja przeniosła się na wiele polskich miast i miejscowości. We Wrocławiu dziecięce buciki i kartki z wypowiedziami księży pedofilów pojawiły się pod licznymi świątyniami, między innymi pod kościołami św. Michała Archanioła, świętej Rodziny i Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej - podaje wroclaw.wyborcza.pl.

Protesty w podobnej formie trwały też między innymi w Sopocie, Pile, Zgorzelcu, Węgorzewie czy Gryficach. Kartki i buciki zawisły też w Warszawie, tam jednak, poza nimi, pojawiły się specjalne plakaty na przystankach komunikacji miejskiej.

ZOBACZ:  Atak na Jana Pawła II: "Dla nas nie jest święty, krył pedofilów"

"Myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem". Plakaty przeciw pedofilii w kościele

Maryja z dzieciątkiem Jezus na rękach, oraz hasło "Myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem" - takie grafiki pojawiły się w nocy z soboty na niedzielę na najczęściej uczęszczanych przystankach w stolicy. Plakaty w ramach akcji "Stop kościelnej pedofilii" zawisły między innymi przy Dworcu Centralnym, na Placu Konstytucji, Placu Bankowym, Placu Wilsona, Rondzie Wiatraczna i przy największych warszawskich centrach handlowych - Arkadii, Galerii Mokotów, Reducie i promenadzie.

Dzisiejsza akcja daje jednak nadzieję. To kolejny zryw społeczny, w ramach którego obywatele i obywatelki pokazują, po której stronie są ofiary i solidaryzują się z nimi. To przebudzenie społeczeństwa daje nam poczucie, że nie jesteśmy sami - podsumował ogólnopolską, niedzielną akcję Marek Lisiński.

ZOBACZ TEŻ:

Przeczytaj więcej
Komentarze