Chcieli odwrócić uwagę?

Co za wstyd! Funkcjonariusze SOP wymyślili zamach na prezydenta

Emilia Waszczuk
22.03.2019  11:07
Funkcjonariusze SOP wymyślili zamach na Pałac Prezydencki
Funkcjonariusze SOP wymyślili zamach na Pałac Prezydencki Fot: STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Tydzień po śmierci Pawła Adamowicza przed Pałacem Prezydenckim miało dojść do próby zamachu. "Fakt" udowadnia - SOP podkoloryzował sprawę i wymyślił napad.

13 stycznia 27-letni Stefan W. zaatakował prezydenta Pawła Adamowicza. Polityk zmarł następnego dnia, a oczy całej Polski skierowane były na Gdańsk przez kolejne tygodnie.

W kilka dni po zamachu kraj obiegła kolejna, zatrważająca informacja. Ktoś planował atak na prezydenta i próbował przedostać się do Pałacu Prezydenckiego! 36-letni mężczyzna maił sforsować bramę, ominąć ochronę, a wcześniej w szaleńczej jeździe przez miasto potrącić policjanta. Po zatrzymaniu twierdził z kolei, że to on jest Andrzejem Dudą.

Funkcjonariusze SOP wymyślili zamach na prezydenta

Teraz okazuje się, że doniesienia SOP i policji to kłamstwa. "Fakt" informuje, że służby wymyśliły sobie zamach i podkoloryzowały zdarzenie z Warszawy. Po co? Najprawdopodobniej dla zwrócenia/odwrócenia uwagi.

Dziennikarze "Faktu" zdobyli nagranie monitoringu, które sugeruje, że żadnej próby zamachu nie było. Co więcej, film świadczyć może o tym, że Służba Ochrony Państwa sama "zamach" - a raczej jego imitację - zorganizowała.

Widać na nim jak golf jedzie Krakowskim Przedmieściem i przez nikogo nie zatrzymywany wjeżdża w uliczkę, która kończy się bramą do Pałacu. Choć między słupkami na skraju drogi powinien wisieć ciężki łańcuch, tym razem jest opuszczony. Już to dyskwalifikuje pilnujących Pałacu funkcjonariuszy. A to dopiero początek błędów - czytamy w tabloidzie.

Co jeszcze świadczy na niekorzyść SOP?

Nikt nieuprawniony nie ma szans wjechać na teren Pałacu. W pierwszej kolejności auto zatrzymuje gruby łańcuch, w drugiej ochroniarze. Tu nie było żadnej z tych blokad!

Funkcjonariusze chroniący polityków, w tym prezydenta, przechodzą specjalne szkolenie. Uczą się, jak rozpoznawać zagrożenie, ale tu nie reagowali. Zawiodła też policja - skoro kierowca kilka minut wcześniej potrącił policjanta, dlaczego zabrakło natychmiastowej reakcji?

Rozmówca "Faktu", policjant ze stołecznej komendy komentuje: Gdyby to był terrorysta, mógłby wysadzić pół Pałacu!

Przeczytaj więcej
Komentarze