Runął pomnik księdza pedofila. Do ręki włożyli mu dziecięce majtki [WIDEO]

Redakcja
21.02.2019  09:45
gdańssk obalili pomnik księdza jankowskiego
gdańssk obalili pomnik księdza jankowskiego Fot: Twitter/Facebook/Tomasz Sekielski

W nocy 21 lutego trzech aktywistów obaliło pomnik prałata Henryka Jankowskiego. To reakcja na doniesienia o jego czynach pedofilskich i braku działania polskiego kościoła w tej sprawie.

Ksiądz Henryk Jankowski przez lata pełnił posługę kapłańską w kościele świętej Brygidy w Gdańsku, był też patronem Solidarności i... pedofilem. Głośno o księdzu Jankowskim zrobiło się po reportażu "Gazety Wyborczej" i wyznaniach jednej z ofiar.

Ale o pociągu księdza do dzieci wiedziano jeszcze, gdy pracował w parafii. Małe dziewczynki bały się przebywać w jego towarzystwie, na plebanii zawsze spotkać można było nieletnich chłopców, a przełożeni nie tylko nic z tym nie robili, ale wręcz ukrywali i bagatelizowali przestępstwa księdza. W końcu po śmierci wystawiono mu pomnik, który ostatniej nocy runął.

Pomnik księdza pedofila runął w Gdańsku

Za obaleniem monumentu stoi trzech aktywistów. Mężczyźni podważyli cokół i wywrócili pomnik. Ten jednak nie uległ zniszczeniu, bo aby się nie rozbił, podłożono pod niego opony.

Aktywiści z Gdańska nie zbiegli z miejsca zdarzenia, tylko zaczekali na policję i zostali zatrzymani. Wcześniej przesłali portalowi oko.press swój manifest.

Wyjaśnili, że poprzez obalenie pomnika księdza pedofila, chcą "rozbić fałszywy i ohydny mit" na temat jego świętości.

Jankowskiego oskarżają o "podły i haniebny gwałt na godności, wolności seksualnej i prawie do prywatności oraz wykorzystanie z zimną krwią trudnej sytuacji społecznej młodych ludzi, dziewcząt".

Oskarżamy instytucję Kościoła katolickiego i jej przedstawicieli, którzy z pełną świadomością zła czynionego przez Henryka Jankowskiego nie zareagowali, aby złu położyć kres, milczeli lub wręcz – jak Sławoj Leszek Głódź – tolerowali ryzyko pojawienia się kolejnych ofiar - czytamy w manifeście.

Podejmujemy działanie, którego celem jest symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego. Tak wyraża się nasza obywatelska niezgoda na obecność w przestrzeni publicznej zła, pogardy dla drugiego człowieka i jego uprzedmiotowienia, gwałtu na jego wolności i prywatności, braku szacunku dla bólu i gniewu ofiar, wreszcie też – mowy nienawiści.

W sieci pojawiły się zdjęcia ze zdarzenia. Na nich widać, że aktywiści na pomniku Henryka Jankowskiego ułożyli komżę ministranta, a do ręki włożyli mu dziecięce majtki.

Do internetu trafiło także nagranie zdarzenia. Wideo na Facebooku umieścił dziennikarz Tomasz Sekielski, który pracuje obecnie nad filmem dokumentalnym o pedofilii w polskim kościele. Premiera zapowiadana jest na kwiecień tego roku.

Przeczytaj więcej
Komentarze