Co roku to samo

Interwencja policji u Romana i Barbary Giertychów. Jak co roku...

17.06.2019  09:12
Interwencja policji u Romana i Barbary Giertychów. Jak co roku...
Interwencja policji u Romana i Barbary Giertychów. Jak co roku... Fot: VIPHOTO/East News

U Romana i Barbary Giertychów doszło do interwencji policji. Jak się okazuje, to nie pierwszy raz. Można wręcz mówić o pewnej... tradycji.

W domu Romana i Barbary Giertychów w podwarszawskim Józefowie miała miejsce impreza urodzinowa. Sąsiadom nie spodobało się to, że jest zdecydowanie za głośno i doszło do interwencji policji.

Co więcej, okazuje się, że jest to swego rodzaju tradycja. Co roku w czerwcu pani Barbara organizuje swoje urodziny i co roku w czerwcu z tej okazji "odwiedza" Giertychów policja. 

Interwencja policji u Giertychów

Spore musiało być zdziwienie stróżów prawa, kiedy zobaczyli, jacy goście zakłócają wieczorny spokój innym obywatelom. Na urodzinach bawiły się bowiem znamienite osobistości. Do Giertychów często wpadają m.in. były prezydent Bronisław Komorowski, Michał Kamiński, Edward Miszczak i aktorka Sonia Bohosiewicz. 

Najwyraźniej Giertychowie nie nauczyli się na błędach - rok temu taka sama impreza skończyła się dla pana Romana na komisariacie, gdzie tłumaczył się z jej przebiegu. 

Pierwsza interwencja zakończyła się pouczeniem 40-letniego mężczyzny z powiatu zachodniego. Ponieważ jednak nadal były skargi, funkcjonariusze przyjechali drugi raz i po wykonaniu wszystkich czynności zakończy się ona skierowaniem wniosku do sądu o ukaranie za zakłócanie ciszy nocnej - twierdzi komisarz Sylwester Marczak.

Co ciekawe, sam Giertych twierdzi, że... nic takiego nie miało miejsca.

Nic nam o tym nie wiadomo. Gdyby policja przyjechała, to powinna zadzwonić. Żadnego takiego dzwonka nie było. Natomiast liczba decybeli, po doświadczeniach ostatnich lat, była mierzona specjalistycznym sprzętem i mamy dowody, że nie przekraczała norm określonych przez prawo. To było skromne przyjęcie urodzinowe mojej żony, które odbywało się w bardzo sympatycznej i miłej atmosferze - tłumaczy były polityk Super Expressowi. 

Skoro aż tak odmiennie od policji zapamiętali ten wieczór - to naprawdę musiała być dobra impreza!

Przeczytaj więcej
Komentarze