Walczy z magią

Ksiądz spalił książki na stosie

Wojciech Kozicki
01.04.2019  07:55
Mobliny konfesjonał, pożyczenie krzyża z Giewontu, a teraz stos z książkami - ten ksiądz wie, jak palić za sobą mosty
Mobliny konfesjonał, pożyczenie krzyża z Giewontu, a teraz stos z książkami - ten ksiądz wie, jak palić za sobą mosty Fot: DOMIN/East News/Agencja SE

Koszalińska Fundacja SMS z Nieba narobiła dymu… dosłownie. Pochwaliła się, że jej szef ksiądz Rafał Jarosiewicz, spalił wraz z wiernymi książki o Harrym Potterze. Okazuje się, że ten duchowny szokował już wcześniej.

Palenie książek odbyło się w niedzielę pośród blokowisk, a fundacja pochwaliła się zdjęciami z wydarzenia w internecie. Ksiądz, ministranci i wierni rozpalili ognisko, w którym spłonęła saga J.K. Rowling. Jak się okazuje, nie tylko Harry Potter zasługuje na ogień piekielny.

Jesteśmy posłuszni Słowu: 'Posągi ich bogów spalisz, nie będziesz pożądał srebra ani złota, jakie jest na nich, i nie weźmiesz go dla siebie, aby cię to nie uwikłało, gdyż Pan, Bóg twój, się tym brzydzi'. 'Duża liczba uprawiających magię przynosiła swe księgi i palił je wobec wszystkich'" – cytuje na Facebooku Fundacja SMS z Nieba z hasztagiem „hajcujemy”.

Palenie książek

Jak informuje „Wirtualna Polska”, wraz z młodym czarodziejem z Hogwartu spalono także książki z sagi „Zmierzch” Stephenie Meyer. Na stos trafiły również afrykańska maska, parasola z „Hello Kitty” oraz figurka słonia.

Mobilny konfesjonał

Ksiądz Rafał Jarosiewicz zasłynął tym, że jeździł po Polsce z mobilnym konfesjonałem. Chciał też wypożyczyć od Tatrzańskiego Parku Narodowego krzyż z Giewontu i odprawiać z nim modlitewne spotkania w Warszawie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że duchowny szybko się wypali i skończą mu się pomysły.

Przeczytaj więcej
Komentarze