Zdjęcia i wideo z burdy

Zadyma w Białymstoku. Kibole zasłaniali się dziećmi?

21.07.2019  12:35
Marsz Równości w Białymstoku - zadyma i walki z policją
Marsz Równości w Białymstoku - zadyma i walki z policją Fot: MAREK MALISZEWSKI/REPORTER/East News

Marsz Równości w Białymstoku przerodził się w zadymę. Do sieci trafią kolejne nagrania wideo z bijatyk i walk z policją, a służby zapowiadają konsekwencje prawne i kary dla agresorów.

W sobotę 20 lipca przez Białystok przeszedł Marsz Równości organizowany przez stowarzyszenie "Tęczowy Białystok", w którym wzięło udział ok. 800 osób. W tym samym dniu w mieście odbyło się aż 40 kontmanifestacji, których uczestnicy protestowali przeciwko promowaniu LGBT. Skandowali hasła takie jak m.in. "jedna Polska chrześcijańska" i krzyczeli do zwolenników hiomoseksualizmu "wypier*alać".

Jak się można było spodziewać na samych wyzwiskach się nie skończyło. Marsz Równości zaatakowano petardami, jajkami i kamieniami.

Oberwali nie tylko zwolennicy LGBT. Jak podaje „Wirtualna Polska”,  w pobliżu białostockiej katedry, kontrmanifestanci zaatakowali także policjantów. Funkcjonariusze zostali obrzuceni kostką brukową i butelkami, więc odpowiedzieli granatami hukowymi, gazem pieprzowym i pałkami. Jedna policjantka trafiła do szpitala.

Pokazaliśmy miastu, że jesteśmy przede wszystkim radosnymi ludźmi, którzy walczą o swoje prawa, którzy są przyjaźni, którzy się cieszą, którzy po prostu robią święto w mieście, robią fajną imprezę i potrafią ze sobą żyć bez nienawiści. Pokazaliśmy, że zależy nam na akceptacji, tolerancji  - oświadczyła po marszu Katarzyna Rosińska ze stowarzyszenia "Tęczowy Białystok".

Białystok i zadyma na Marszu Równości - będą konsekwencje?

Podano, że jak na razie zatrzymano 20-25 osób. Zanosi się jednak na kolejne zatrzymania, bo policja analizuje nagrania z monitoringu, a minister spraw wewnętrznych i administracji Elżbieta Witek zapowiedziała, że każda osoba łamiąca prawo musi liczyć się z konsekwencjami.

W internecie pojawiły się nagrania wideo i zdjęcia z zadymy w Białymstoku. Szczególnie jedno wywołało szczególne oburzenie, bo widać na nim mężczyznę z grupy kontrmanifestantów stojącego na wprost policjantów z tarczami. Miał ze sobą wózek z małym dzieckiem! Internauci apelują, by  o sprawie powiadomić sąd rodzinny.

Jestem wstrząśnięty atakami fizycznej agresji w Białymstoku. Państwo i podległe mu służby straciły kontrolę i nie zapewniły elementarnego bezpieczeństwa obywatelkom i obywatelom uczestniczącym w pokojowej manifestacji. Bandyci przejęli miasto. Czas na dymisję @elzbietawitek - napisał w mediach społecznościowych poseł PO-KO Michał Szczerba.

Przeczytaj więcej
Komentarze