Bierze przykład z szefa?

Dziennikarz Radia Maryja nie ma pieniędzy. Błaga słuchaczy o datki

22.03.2019  09:40
Dziennikarz Radia Maryja apeluje o pieniądze
Dziennikarz Radia Maryja apeluje o pieniądze Fot: Michal Wozniak/East News

Publicysta "Radia Maryja" Stanisław Michalkiewicz skarży się słuchaczom, że nie stać go na wykupienie mieszkania. Prosi więc o pieniądze. Wcześniej zasłynął kontrowersyjną wypowiedzią na temat molestowanej przez księdza kobiety.

Stanisław Michalkiewicz to dziennikarz Radia Maryja, ale z ojcem Tadeuszem Rydzykiem łączy go więcej: profesor wykłada na jego uczelni w Toruniu. Teraz do puli "związków" dołączył kolejny - Michalkiewicz prosi o pieniądze.

Swój nietypowy apel wystosował na Facebooku. Nie chodzi jednak o niedobór polskich złotych na chleb, leki czy inne podstawowe, niezbędne do życia środki, tylko o kupno mieszkania.

Dziennikarz Radia Maryja prosi o pieniądze

Michalkiewicz poskarżył się, że nawet jeśli wyprzeda wszystko co cenne, nadal nie będzie miał wystarczająco dużo, by wykupić mieszkanie. Ma 71 lat, więc wzięcie kredytu jest niemożliwe. Zostaje mu jedynie prosić o pomoc. Kogo? Oczywiście czytelników, słuchaczy i fanów.

Jestem bardzo skrępowany prośbą, jaką do Was kieruję, ale sytuacja jest poważna. Mieszkanie w którym mieszkam nie jest moją własnością. Tak się złożyło, że muszę je szybko wykupić, albo się z niego wyprowadzić. Problem polega na tym, że nie mam pieniędzy, by to mieszkanie wykupić, nawet gdybym sprzedał wszystko, co mam. Wzięcie kredytu w moim wieku (71 lat) jest problematyczne, nawet z zabezpieczeniem hipotecznym - napisał. - Dlatego ośmielam się zwrócić do Was z prośbą o wsparcie finansowe, dzięki któremu mógłbym uzbierać na wykupienie tego mieszkania. Zdaję sobie sprawę, że to prośba osobliwa, ale znalazłem się w trudnej sytuacji, a na kogóż mogę liczyć, jeśli nie na Was? - dodał, a póxniej dopisał jeszcze numer konta i dane do przelewu.

Michalkiewicz o ofierze pedofila: "żadne k…wy nie są tak wynagradzane"

Pod postem posypały się komentarze. Internauci proponują profesorowi, by o pomoc zwrócił się do bezdomnego albo swojego przełożonego, Tadeusza Rydzyka (ten od bezdomnego dostać miał dwa auta). Komentujący wypominają też Michalkiewiczowi jego kontrowersyjne wypowiedzi i proponują aby... dał się zgwałcić! To miałoby mu - jak sam niegdyś sugerował - zapewnić milionowe odszkodowanie.

O co chodzi? O jego wypowiedź na temat kobiety molestowanej w dzieciństwie przez księdza. Po latach, na rzecz pani Katarzyny, zasądzono zadośćuczynienie od Kościoła w wysokości miliona złotych. Decyzję tę Michalkiewicz skwitował oburzającym stwierdzeniem.

Dostać milion złotych (...) no któż by nie chciał. Jestem pewien, że teraz panienki, jedna przez drugą, na wyścigi będą sobie przypominać, jak to były molestowane. (...) No to żadne k…wy nie są tak wysoko wynagradzane na całym świecie, a cóż do tego nasz biedny kraj" - mówił o sprawie.

Przeczytaj więcej
Komentarze