zbrodnia w mrowinach

Jakub A. zdradził szczegóły zabójstwa Kristiny. "Mówił jak maszyna"

Emilia Waszczuk
22.06.2019  10:31
Jakub A. ze szczegółami opowiedział o zabójstwie Kristiny
Jakub A. ze szczegółami opowiedział o zabójstwie Kristiny Fot: Facebook

Jakub A. przyznał się do zabójstwa Kristiny z Mrowin w drodze między dwoma wizjami lokalnymi. Ze szczegółami opowiedział policjantom, jak mordował 10-latkę.

Zabójca Kristiny z Mrowin przyznał się do zbrodni i usłyszał w tej sprawie dwa zarzuty. Mężczyzna początkowo, po zatrzymaniu, przez kilka godzin milczał. Pękł dopiero w drodze na wizję lokalną.

Jakub A. jak robot

Podczas przejazdu z jednej wizji na drugą pękł i przyznał się. Można powiedzieć, że zrobił to w radiowozie policyjnym - powiedziała "Faktowi" osoba blisko związana ze śledztwem.

Jak wyglądało przyznanie się do morderstwa? Okazuje się, że Jakub A. zachowywał się całkiem jak robot. Mówił mechanicznie i bez emocji, szczegółowo relacjonując, co zaszło w Mrowinach, jak mordował 10-latkę i pozorował gwałt na niej. 

Mówił jak maszyna. Beznamiętnie, bez nawet grymasu na twarzy opowiadał krok po kroku, jak masakrował ciało tej dziewczynki - czytamy w Fakcie.

Po tej "spowiedzi" 22-latek został przewieziony do aresztu w Świdnicy i usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Po osadzeniu go w areszcie współwięźniowie grozili mu śmiercią. Mężczyzna został przewieziony do innej placówki i - aby nie doszło do linczu - dostał status więźnia niebezpiecznego. Nie wiadomo, gdzie przebywa w tej chwili.

Kłótnia o Jakuba A.

Pogrzeb 10-letniej Kristiny zaplanowany był na sobotę o godzinie 10. Mama dziewczynki prosiła o zachowanie prywatnego charakteru ceremonii.

Tymczasem w Polsce trwa kłótnia o Jakuba A. i jego prawa. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wydał oświadczenie, w którym zaznaczył, że nawet morderca powinien być traktowany - jako człowiek - z szacunkiem,. Stwierdził, że policja nadużyła swojej władzy, a państwo potraktowało sprawę jak "pokazówkę".

Na RPO wylała się fala krytyki i oskarżeń o bronienie zabójcy. Tymczasem wątpliwości budzi jeszcze jeden fakt.

W piątek Jakub A. miał zrzec się prawa do obrony. O fakcie tym poinformował Patryk Jaki w Polsat News.

Jakubowi A. przeczytano jego prawa i zapytano, czy chce skorzystać z adwokata. Odpowiedział, że nie - wyjawił polityk.

Później, w TVP Info Jaki dodał: ludzie PO po raz kolejny stają po stronie przestępców, bo być może chcą zwiększyć poparcie dla siebie w zakładach karnych.

Przeczytaj więcej
Komentarze