Księżom nie podobała się intencja, więc jej nie odczytali. Ale pieniądze za mszę wzięli

Emilia Waszczuk
17.12.2018  10:26
Jasna Góra msza za polskę bez faszyzmu
Jasna Góra msza za polskę bez faszyzmu Fot: Flickr

Zakonnicy z Jasnej Góry odprawili w sobotę mszę świętą "za Polskę wolną od faszyzmu". W czasie nabożeństwa nie powiedzieli, za kogo się modlą, bo ofiarę uznali za polityczną prowokację.

Działacze ruchów demokratycznych zamówili w Częstochowie mszę świętą za "Polskę wolną od faszyzmu, nacjonalizmu i nietolerancji". Nabożeństwo miało odbyć się w sobotę o godzinie 15.30 w kaplicy na Jasnej Górze. Bracia Paulini, którzy sprawują tam posługę, intencję przyjęli, zainkasowali też zapłatę, jednak w czasie modlitwy zgromadzonym nie wyjawili, za kogo sprawują obrządek.

Msza święta odprawiana była w wielu różnych intencjach, te wymieniane miały być w sumie przez kilkanaście minut, jednak akurat tej za kraj wolny od faszyzmu księża nie mieli zamiaru odczytać. Dlaczego?

Przedstawiciele zgromadzonych na miejscu (przybyłych na tę okazję między innymi z Warszawy, Katowic i Cieszyna) działaczy prodemokratycznych udali się po wyjaśnienie sprawy do zakrystii. Tam usłyszeć mieli, że intencja została pominięta celowo, bo zakonnicy uznali ją za prowokację i próbę upolitycznienia mszy świętej.

Dano nam odczuć, że to nie nasze miejsce. Nie powiedziano do nas ani słowa, nie dano nam wsparcia - komentowali działacze na łamach czestochowa.wyborcza.pl.

Co więcej, w czasie sakramentu komunii jeden z aktywistów, ubrany w koszulkę z napisem "konstytucja" miał usłyszeć od duchownego, że kościół to nie miejsce na takie deklaracje.

To my, "prowokatorzy"... Tak nazwał nas paulin w rozmowie po mszy. Jasna Góra jest za faszyzmem, nacjonalizmem, nietolerancją! Jeśli, mimo przyjęcia mszy w tej intencji, nie wymienia się wskazanej intencji, rozumiemy, że paulini popierają wspomniane antywartości! - napisali działacze na Facebooku "Demokratyczna RP - Fanpage".

Narodowcy na Jasnej Górze. Co roku msza dla radykalnej prawicy

Działacze ruchów prodemokratycznych oburzeni są sytuacją zaistniałą na Jasnej Górze tym bardziej, że rok rocznie w sanktuarium w Częstochowie zbierają się narodowcy. Tylko w tym roku, w kwietniu, działacze m.in.  ONR i Młodzieży Wszechpolskiej odbyli pielgrzymkę na Jasną Górę, na której pojawiły się transparenty z hasłami "Miłość. wiara, nacjonalizm".

Po niej, w katedrze, ksiądz Roman Kneblewski odprawił mszę świętą, w której zapewniał, że nacjonalizm to cnota i apelował o modlitwę o to, by Polacy stali się "czystymi nacjonalistami i patriotami".

Patriotyzm jest cnotą umiłowania własnej, tej danej od Boga Ojczyzny i tego wszystkiego co ojczyste, a nacjonalizm stanowi cnotę umiłowania własnego narodu, również Pan Bóg powołał nas do bycia Polakami, własnego narodu i tego wszystkiego co narodowe - mówił zebranym na mszy świętej narodowcom.

ZOBACZ TEŻ: 

Przeczytaj więcej
Komentarze