gorąco w Muzeum Narodowym

Władza boi się lubieżnego banana? Zdjęcia wracają do muzeum

Emilia Waszczuk
29.04.2019  13:01
Wystawa z jedzeniem bananów wraca do Muzeum Narodowego
Wystawa z jedzeniem bananów wraca do Muzeum Narodowego Fot: Jacek Smarz/Polska Press/East News

Muzeum Narodowe usunęło wystawę z bananami, bo Ministerstwo Kultury miało stwierdzić, że jest niestosowna. Teraz ją przywraca i wydaje oświadczenie.

W piątek Muzeum Narodowe w Warszawie zszokowało Polaków. Okazało się bowiem, że do instytucji wkroczyła cenzura i po latach zniknęła stamtąd ekspozycja między innymi ze zdjęciami kobiety jedzącej banana.

Powód? Ministerstwo Kultury miało naciskać na nowego dyrektora Jerzego Miziołka. Politykom konsumowanie banana (nie bez powodu zresztą) skojarzyło się z seksem oralnym, oburzyli się widokiem "zboczonych" praktyk i kazali fotografie usunąć.

I tak na ścianach na trzy dni przestały wisieć między innymi prace Natalii LL i Katarzyny Kozyry. W sieci powstał ruch bananowy, w stolicy planowane były protesty i narodowe jedzenie bananów, a samo Muzeum znalazło się w ogniu krytyki.

Muzeum Narodowe przywraca banany

W poniedziałek Muzeum Narodowe postanowiło ogłosić wesołą nowinę. Okazało się, że naciski i krytyka ich ostatnich działań były tak duże, że bananowa wystawa powróci i znów cieszyć będzie oczy kolejnych zwiedzających.

W swoim oświadczeniu dyrektor muzeum Jerzy Miziołek zapewnił, że w usunięciu zdjęć nie chodziło wcale o cenzurę.

Zmiany zachodzące w tejże przestrzeni to realizacja podjętych zobowiązań i nowa, bardziej dynamiczna wizja funkcjonowania instytucji, a nie deprecjonowanie zbiorów MNW czy ich "cenzurowanie - napisał. - Dobrze jest mi znane miejsce prac Natalii LL i Katarzyny Kozyry w polskiej sztuce. Misją MNW jest prezentowanie różnorodnych kierunków i postaw artystycznych, co w sytuacji bardzo ograniczonych warunków lokalowych powoduje, iż muszą następować kreatywne zmiany. Z respektem należnym każdemu obiektowi muzealnemu zarówno te prace, jak i inne, trafią na pewien czas do magazynu, by ustąpić miejsca innym.

Niestety, prace oglądać będzie można jeszcze tylko przez tydzień, bo ich miejsce zajmą inne. Cała dotychczasowa wystawa poświęcona sztuce XX i XXI wieku zostanie zastąpiona inną, "Pokaz malarstwa XX wieku".

Miziołek: decyzja nie była polityczna

W swoim oświadczeniu dyrektor Muzeum Narodowego odniósł się do oskarżeń, jakoby zdjęcie "bananów" z ekspozycji było decyzją polityczną. Tym doniesieniom stanowczo zaprzeczył.

W sprawie reorganizacji Galerii Sztuki XX i XXI Wieku nie byłem wzywany do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a wszystkie decyzje podjąłem osobiście, po konsultacjach ze specjalistami zajmujących się sztuką XX i XXI wieku - napisał.

Odniósł się też do swojej wcześniejszej wypowiedzi o niebezpiecznym gender, na które musi patrzeć młodzież i zapewnienia, że "pewna tematyka z zakresu gender nie powinna być explicite pokazywana".

Moja wypowiedź, tak chętnie cytowana w mediach, została opublikowana bez mojej autoryzacji - zapewnił.

Ale pamiętajmy, jak sam powiedział, to wcale nie chodzi o cenzurę.

Przeczytaj więcej
Komentarze