Jest oficjalny komunikat

ZNP krytykuje propozycje rządu: podwyżka kosztem zwolnień

05.04.2019  18:56
Strajk nauczycieli rozpocznie sie 8 kwietnia
Strajk nauczycieli rozpocznie sie 8 kwietnia Fot: Mateusz Grochocki/East News

Strajk Nauczycieli zaplanowany na 8 kwietnia dojdzie do skutku. Piątkowe negocjacje były ostatnią szansą na jego odwołanie, ale nie przyniosły oczekiwanego efektu. Jest oficjalny komunikat ZNP.

Sprawdza się najczarniejszy scenariusz dotyczący strajku nauczycieli. Dzisiaj odbyły się ostatnie negocjacje w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Nauczyciele stwierdzili jednak, że rząd nie potrafił zaproponować satysfakcjonującego ich rozwiązania, w związku z czym strajk się odbędzie.

Nauczyciele strajkują

Według wyników referendum strajkowego, które odbyło się w szkołach i placówkach edukacyjnych, aż 79,5 procenta tych instytucji zadeklarowało swój udział w strajku. To oznacza, że blisko 4 na 5 szkół, przedszkoli czy innych placówek edukacyjnych może przestać działać od poniedziałku. To z kolei stawia w bardzo trudnej sytuacji zarówno dzieci jak i rodziców, którzy muszą zaopiekować się swoimi pociechami. Co ważne, naprzeciw rodzicom wychodzą liczne instytucje miejskie jak i miejsca pracy. Organizują one bowiem specjalne świetlice i zajęcia dla dzieci, których rodzice będą musieli pójść do pracy.

Jest oświadczenie ZNP

Po nieudanych piątkowych negocjacjach z rządem, Związek Nauczycielstwa Polskiego potwierdził, że strajk rozpocznie się w poniedziałek 8 kwietnia. Tuż po godzinie 12 szef ZNP, Sławomir Broniarz, zakomunikował, że nie zachodzą żadne okoliczności pozwalające strajk odwołać. Dodał też, że związki zawodowe wielokrotnie przedstawiały wspólną i modyfikowaną propozycję zmian w szkolnictwie, jednak rząd się na nie nie zgodził nie proponując jednocześnie satysfakcjonujących rozwiązania.

Po południu zaś pojawiło się oficjalne oświadczenie Związku Nauczycielstwa Polskiego. Czytamy w nim m.in. o tym, że strona rządowa przedstawiła ofertę polegającą na zwiększeniu średniego wynagrodzenia, co w rozumieniu ZNP jest „wirtualną” podwyżką, a nie realnymi pieniędzmi. Dodatkowo zarzucono jej też plany zmniejszenia liczby zatrudnionych nauczycieli i lekceważący stosunek do związków zawodowych – miały one nie otrzymać propozycji rządu na piśmie, mimo wielokrotnych próśb. Co więcej, wydrukowaną ofertę wraz z prezentacją otrzymali za to dziennikarze.

Propozycje rządu kontra ZNP

Jeśli chodzi o same propozycje zmian, jakie padły ze strony rządowej, mówią one o zwiększeniu pensum, czyli liczby godzin pracy nauczycieli(od 25% do 33%) połączonego ze wzrostem średniego wynagrodzenia do roku 2023 r. A 15% podwyżki jeszcze 2019 roku, skróceniu stażu i ustaleniu dodatku od wychowawstwa na poziomie minimum 300 złotych, zmiany w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

To zdaniem nauczycieli oznacza

- brak realnych podwyżek wynagrodzenia zasadniczego w 2019 roku,
- znaczącą redukcję etatów nauczycielskich,
- pogorszenie oferty edukacyjnej w szkołach wiejskich,
- zwiększenie obowiązków i czasu pracy nauczycieli – czytamy w oświadczeniu

Związki zawodowe nauczycieli proponowały z kolei rozłożenie 30 procentowej podwyżki na dwie tury po 15 procent. Pierwsza z nich płatna od stycznia tego roku z wyrównaniem. Druga tura z kolei miałaby pojawić się we wrześniu. Ta propozycja nie doczekała się komentarza rządu.

Egzaminy zagrożone

W związku z takim obrotem sprawy zagrożone są również egzaminy, do których pierwsi uczniowie przystąpić mają już 10,11 i 12 kwietnia. Wtedy rozpocznie się bowiem egzamin gimnazjalny. Z kolei na 15,16 i 17 kwietnia zaplanowano egzamin ośmioklasisty. Następne w kolejce są matury, które już w maju.

Przeczytaj więcej