Byli zżyci

Ochroniarze Woźniaka-Staraka przeżywają koszmarną traumę

22.08.2019  16:49
Ochroniarze Woźniaka-Staraka przeżywają koszmarną traumę
Ochroniarze Woźniaka-Staraka przeżywają koszmarną traumę Fot: Mariusz Gaczynski/East News

Śmierć Piotra Woźniaka-Starak wstrząsnęła nami wszystkimi. Poza jego rodziną, ogromną traumę przeżywają również jego pracujący z nim agenci ochrony. 

Piotr Woźniak-Starak po kilku dniach poszukiwań, został znaleziony martwy w jeziorze Kisajno, położonym tuż przy jego rodzinnej rezydencji. Tak rodzina milionera, jak i jego przyjaciele przeżywają ogromny dramat. Wielka trauma spotkała również agentów ochrony, którzy byli odpowiedzialni za jego bezpieczeństwo.

Byli z nim każdego dnia i przy każdej czynności. Tego felernego wieczoru odpłynęli, ponieważ Piotr Woźniak-Starak zapewniał ich, że wkrótce do nich dołączy. Tak się jednak nie stało. Tuż po zaginięciu milionera pojawiały się doniesienia o tym, że jeden z ochroniarzy usiłował popełnić samobójstwo. Jak się okazuje - wszyscy przeżywają niesamowitą traumę, związaną z ostatnimi wydarzeniami.

Ochroniarze Woźniaka-Starak przeżywają traumę

Chociaż nie można obwiniać agentów ochrony o to, co się stało, bowiem nie oddalili się od Woźniaka-Staraka samowolnie, tylko na jego wyraźnie polecenie - to mężczyźni najpewniej czują, że powinni przy nim być mimo wszystko. 

Bez względu na okoliczności, czy powinni go zostawić, czy nie, agenci ochrony Piotra Woźniaka-Staraka powinni być otoczeni opieką. Uważam, że oni w tej całej sytuacji też są pokrzywdzeni - mówił w rozmowie z WP Maciej Górski z Fundacji At-System Group, Highlander Team Protection.

Jego zdaniem ochroniarzom potrzebna jest opieka psychologiczna i akceptacja otoczenia. Wiadomo, że wdowa po Woźniaku-Staraku, dziennikarka Agnieszka Woźniak-Starak przebywa w tym momencie pod opieką rodziców i psychologa. 

Mam taki apel - nie oceniajmy. Nie komentujmy tej decyzji, którą podjęli. Oni to przeżywają naprawdę w sposób traumatyczny - dodał jeszcze Maciej Górski.

Agenci ochrony Staraka byli z nim bardzo zżyci. 

Agent ochrony osobistej z jednej strony nie powinien angażować się w relację ze swoim klientem, ale nie ma co ukrywać, spędza z nim czasem więcej czasu niż ze swoją rodziną. A wiem, że ci agenci i Piotr byli ze sobą bardzo blisko. To jest rzecz, która może odcisnąć piętno na całą resztę życia. To traumatyczne przeżycie - podsumowuje.

Wydaje nam się, że w tej sytuacji wszyscy są naprawdę głęboko zrozpaczeni.

Przeczytaj więcej
Komentarze