Marsz Równości w Płocku

Ostra "obrończyni" rodzin. "Dziecko się bało, że go pe*ał porwie"

14.08.2019  12:50
Ostra "obrończyni" rodzin. "Dziecko się bało, że go pe*ał porwie"
Ostra "obrończyni" rodzin. "Dziecko się bało, że go pe*ał porwie" Fot: TOMASZ KWASEK/REPORTER

Po pamiętnym Marszu Równości w Białymstoku nadszedł czas na Płock. Niektóre wypowiedzi wołają o pomstę do nieba. 

Po wydarzeniach, które miały miejsce w Białymstoku, wiele osób obawiało się tego, jak będzie wyglądał Marsz Równości w Płocku. Nie było aż tak źle, jak w pierwszym przypadku, ale dobrze również nie poszło. 

"Bały się, że je pe*ał porwie" 

Podczas pierwszego takiego marszu w historii miasta, przeciwnicy wydarzenia manifestowali swoją niechęć do środowisk LGBT za pomocą aż 7 kontrmanifestacji. W sieci pojawiło się mnóstwo nagrań, w których główną rolę odegrali właśnie Ci, którzy z Marszu Równości zadowoleni nie byli. Wypowiedź jednej z "obrończyń" rodzin przejdzie do historii. 

Jesteśmy pełną rodziną i nie zgadzamy się z takim czymś, co teraz się dzieje w Płocku. Same ped*ły i le*by oczywiście. Moje dzieci są przerażone. Moje dziecko bało się dzisiaj iść do sklepu, bo go pe*ał porwie i gej, no to chyba coś o coś chodzi w tym - mówiła podminowana płocczanka. 

No cóż... Wygląda na to, że kiedyś straszono dzieci czarną wołgą albo łapą, która porywa niegrzecznych nieletnich, a teraz w środowiskach przeciwnych ideologii LGBT straszy się je homoseksualistami. Rozumiecie zdanie tej pani?

Przeczytaj więcej
Komentarze