Prokuratura wszczyna śledztwo

Zabójcze pioruny w Tatrach, ofiar może być więcej. Kto zawinił?

Emilia Waszczuk
23.08.2019  15:58
Zabójcze pioruny w Tatrach, ofiar może być więcej. Kto zawinił?
Zabójcze pioruny w Tatrach, ofiar może być więcej. Kto zawinił? Fot: Piotr Korczak/REPORTER

140 poszkodowanych i 5 ofiar śmiertelnych to wynik ogromnej burzy w Tatrach. Sprawą zajmie się prokuratura - sprawdzą, co zawiniło i czy tragedii można było uniknąć.

Codziennie Giewont odwiedzają setki turystów, podobnie było w czwartek. Niestety, feralnego dnia rozpętała się tam zabójcza burza. Po polskiej stronie śmierć poniosły aż cztery osoby, 140 zostało rannych.

Ofiar może być więcej

Wśród osób zabitych przez pioruny jest dwoje dzieci. Ich zwłoki zostały zidentyfikowane, rodzice trafili do szpitala i pozostają pod opieką psychologów.

Niestety, ofiar może być więcej - do tej pory nie odnaleziono trzech zaginionych w czwartek turystów - po burzy nie wrócili do ośrodków, w których zatrzymali się w czasie wakacji.

Nie planujemy na razie wyjść w góry w celu poszukiwania osób, które są poszkodowane po burzy, ponieważ nie mamy informacji, by ktoś mógł potrzebować pomocy. Dotarły do nas sygnały o 9 do 16 zaginionych osobach, ale w sezonie każdej nocy dostajemy informacje o osobach, z którymi nie ma kontaktu. W górach w wielu miejscach nie ma zasięgu, więc do takich informacji trzeba podchodzić spokojnie

- powiedział Onetowi naczelnik TOPR, Jan Krzysztofik.

Śledztwo prokuratury

Już teraz wiadomo, że zabójcze pioruny pojawiły się głównie na szczycie Giewontu, ale też na czerwonych Wierchach. Szlak na Giewont został zamknięty - ścieżka po burzy jest w bardzo złym stanie - zwisają z niej skały i łańcuchy.

Sprawą burzy zajmie się teraz prokuratura.

Sprawę zarejestrowaliśmy i wyjaśniamy w kierunku artykułu 155 Kodeksu Karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci czterech osób, bo takie mamy na tę chwilę ustalenia. Będziemy ustalać wszystkie okoliczności tego zdarzenia i odtwarzać przebieg zdarzenia. Chcemy zebrać wszystkie niezbędne materiały i przesłuchać świadków

- mówi prokurator Barbara Bogdanowicz.

Pani prokurator przyznaje, że była to katastrofa naturalna. Komu więc miałaby postawić ewentualne zarzuty?

Musimy prześledzić, jakie były zachowania turystów, jak przebiegała akcja ratunkowa. Poszkodowani doznali obrażeń i nie tylko spowodowanych uderzeniem pioruna. Mają też szereg innych urazów. Tam był ogrom ludzi i musimy wszystko prześledzić czy nie było na przykład tam jakichś działań w panice - mówi.

Przeczytaj więcej
Komentarze