przestają wierzyć w cud

Szukają igły w stogu siana. Znalezienie Woźniaka-Staraka graniczy z cudem

20.08.2019  19:07
Szukają igły w stogu siana. Znalezienie Woźniaka-Staraka graniczy z cudem
Szukają igły w stogu siana. Znalezienie Woźniaka-Staraka graniczy z cudem Fot: Grzegorz Kaminski/East News/Instagram/PWSAWS

Mija trzeci dzień poszukiwań Piotra Woźniaka-Staraka. Niestety, po miliarderze ciągle nie ma śladu, a służby po cichu przyznają, że szukają zwłok mężczyzny.

Piotr Woźniak-Starak spadł z motorówki i ślad po nim zaginął. Do wypadku doszło w środku nocy, z soboty na niedzielę. Co stało się na jeziorze Kisajno? Tego służby nie mówią głośno. Jak na razie przesłuchano towarzyszącą wtedy miliarderowi kobietę - 27-letnią kelnerkę z Łodzi.

Poszukiwania producenta filmowego trwają od wczesnych godzin porannych w niedzielę. Zaangażowane są w nie nie tylko służby państwowe, ale też prywatni detektywi wynajęci przez rodzinę Woźniaka-Staraka.

Według nieoficjalnych doniesień, na śrubie motorówki znaleziono niepokojące ślady. Inny dowód w sprawie miał pływać nieopodal w wodzie.

Bardzo trudna sprawa

Poszukiwania trwają już trzeci dzień, nie jest jednak wykluczone, że ciągnąć się będą przynajmniej przez kolejnych kilka. Reporter Onet.pl, powołując się na służby biorące udział w akcji informuje, że teren jest bardzo trudny i tak na prawdę nie wiadomo, czy w ogóle uda się odnaleźć ciało.

Tylko fragment nabrzeża przy posiadłości Staraków mierzy aż dwa kilometry! Całe jezioro zajmuje powierzchnię prawie 19 kilometrów kwadratowych. Średnia głębokość akwenu to około 8 metrów, jednak miejscami sięga ponad 20. Dno w wielu miejscach gęsto porośnięte jest roślinnością, a na zbiorniku doliczyć się można wielu małych wysepek. Wszystkie te aspekty znacząco utrudniają pracę służb. 

Przeczytaj więcej
Komentarze