Wierzyciele chcą spłaty

Proboszcz okradł wiernych. Zadłużył parafię na pół miliona

21.03.2019  19:54
Ksiądz zadłużył parafię na pół miliona złotych
Ksiądz zadłużył parafię na pół miliona złotych Fot: Shutterstock

Ksiądz Jacek Wojeński - proboszcz parafii w Koskowicach - został zawieszony przez biskupa. Wszystko przez długi, które zaciągnął i przestał spłacać. O pieniądze upomnieli się bowiem wierzyciele.

Pół miliona złotych - mniej więcej tyle ma wynosić dług księdza Jacka Wojeńskiego, byłego już proboszcza parafii w Koskowicach - podaje Radio Wrocław. Duchowny pieniądze pożyczał między innymi od parafian, którzy teraz spekulują, że musiał wydawać je na hazard.

Ksiądz zadłużył parafię. Biskup go zawiesza

Diecezja legnicka potwierdza, że problem istnieje. Zapewniają, że sprawa zostanie dokładnie zbadana.

Z naszych informacji wynika, że ks. Jacek Wojeński zaciągał pożyczki w różnych miejscach, które po zsumowaniu dały pokaźną sumę. Nie konsultował tego z kurią, co poskutkowało tym, że biskup Zbigniew Kiernikowski go zawiesił. Powołana została też specjalna komisja, która będzie sprawdzać, na co zostały wydane te pieniądze - poinformował wrocławski oddział "Gazety Wyborczej" ksiądz Waldemar Wesołowski, rzecznik diecezji legnickiej.

Kuria nie potwierdza ani kwoty (mówi tylko o "pokaźnej" sumie), ani uzależnienia od hazardu. Zapewnia jednak, że ksiądz Wojeński sam będzie musiał spłacić swoje długi - jego przełożeni nie zamierzają robić tego za niego, nie chcą obarczać tym ciężarem wiernych z parafii.

Mimo iż pieniądze zostały wzięte na księdza Wojeńskiego, a nie na parafię, bo to wymaga zgody kurii, postaramy się ustalić, gdzie trafiły i czy nie ucierpiały na tym finanse naszych parafian - mówi rzecznik diecezji.

Część parafian nie może jednak uwierzyć w winę księdza i broni duchownego. Ich zdaniem Wojeński to dobry człowiek i nie mógł dopuścić się przestępstwa.

Przeczytaj więcej
Komentarze