Przejechał szczeniaka, bo "to tylko pies". Pomóżcie odnaleźć sprawcę

Wojciech Kozicki
13.02.2019  11:31
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (KTOZ)  opisuje przypadek znęcania się nad psem. Kierowca przejechał celowo szczeniaka. Teraz jest poszukiwany
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (KTOZ) opisuje przypadek znęcania się nad psem. Kierowca przejechał celowo szczeniaka. Teraz jest poszukiwany Fot: Facebook.com/KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Kierowca zmasakrował małego psa. Nie był to jednak wypadek samochodowy, a celowe znęcanie się nad zwierzęciem. W internecie pojawił się apel, by pomóc policji i znaleźć zwyrodnialca.

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (KTOZ) opublikowało na Facebooku wpis, w którym opisało makabryczną sytuację. 9 lutego o godzinie 15:45 w miejscowości Klikuszowa, w odległości 100 metrów od świateł na skrzyżowaniu z drogą Ludźmierz, na trasie Kraków-Zakopane mężczyzna przejechał małego psa. To jednak nie przypadkowe działanie.

Jak podaje KTOZ, kierowca najpierw zatrzymał samochód, a dopiero później dodał gazu i przejechał po szczeniaku, który znalazł się na jezdni. Zrobił to najpierw przednim, a później tylnym kołem. Świadek zdarzenia powiedział, że mężczyzna nie pomógł wyjącemu z bólu zwierzęciu. Miał stwierdzić, że „to tylko pies”.

Zwyrodnialec podróżował z kobietą i ok. rocznym dzieckiem. Odjechał w kierunku Zakopanego. Jak podaje KTOZ, jego samochód to mercedes benz o nr rej. EL 08..L (najprawdopodobniej C klasa w kolorze cappuccino metalic). Z opisu świadka wynika, że kierowca miał 50-55 lat. Był szczupły, łysiejący i z siwym wąsem.

Piesek żyje, aktualnie przebywa w klinice weterynaryjnej w Krakowie. Ma ok. 9 tygodni. Sprawa trafiła na policję. KTOZ w postępowaniu jest stroną pokrzywdzoną.

Po badaniu stwierdzono u niego: złuszczenia kości udowej, złamania kości piszczelowej, silnego obrzęku kończyny miedniczej, uszkodzenie mięśni brzucha w okolicy lewego łuku żebrowego – informuje Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami na swoim Facebooku.

Przeczytaj więcej
Komentarze