18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nowe informacje

Przewodów. Polska czekała na wytyczne Bidena... ale spał?

Wojciech Kozicki
18.11.2022  09:58
Nowe informacje o wybuchu w Przewodowie. Wyborcza uderza w polski rząd
Nowe informacje o wybuchu w Przewodowie. Wyborcza uderza w polski rząd Fot: Pawel Wodzynski/East News

Nowe informacje o wybuchu rakiety w Przewodowie! Gazeta Wyborcza i Onet ujawniają nowe ustalenia i ujawniają prawdziwy cel Rosjan. Czy polski rząd zwlekał z komunikatem, bo Biden miał akurat drzemkę? Andrzej Duda jest oburzony publikacją.

Wybuch rakiety w Przewodowie wstrząsnął Polską, wciąż pojawiają się sprzeczne informacje i hipotezy. Tymczasem Gazeta Wyborcza twierdzi, że poznała szczegóły upadku ukraińskiej antyrakiety systemu S-300 w Przewodowie. Powołując się na swoje źródła ukraińskie i w polskim rządzie, podała, że Rosjanie wystrzelili znad Morza Kaspijskiego pociski manewrujące Ch-101 (typu Cruise). Celem jednego z nich była duża elektrownia węglowa Dobrotwirska pod Lwowem. Chcieli pozbawić region prądu i przerwać przesył ukraińskiej energii do Polski, ponieważ z Dobrotwirskiej prowadzi do naszego kraju jedyny czynny interkonektor o maksymalnym napięciu 220 kV (przebiegający zresztą w pobliżu Przewodowa).

Nowe informacje o wybuchu w Przewodowie. Polska bezradna bo Biden spał?

Wyborcza podaje, że w pobliżu Lwowa znajduje się ukraińska jednostka mająca na wyposażeniu zestawy antyrakiet S-300. Jeden z pocisków S-300 trafił Ch-101 i nie doprowadził do uderzenia w Dobrotwirską. Niestety, minął cel i nie uległ samozniszczeniu, uderzając w Przewodów.

Ukraińcy odpalili dwa lub trzy pociski, chcąc zniszczyć nadlatującą nad Dobrotwirską Ch-101. Przy czym rosyjska rakieta nie kierowała się wprost na elektrownię, ale manewrując, chciała oszukać ukraińską obronę. I znalazła się pomiędzy Lwowem a polską granicą – podaje Gazeta Wyborcza.

Zgodnie z informacjami Wyborczej, już ok. godz. 19 było wiadomo, że po polskiej stronie spadła rakieta ukraińska. Polski rząd otrzymał informacje z krążącego nad nami samolotu dalekiego rozpoznania AWACS (latający precyzyjny radar).  Dlaczego władze milczały? Podobno „zapanowała konsternacja jak to komunikować”, więc rząd czekał na informacje z USA, ale „prezydent Joe Biden spał, bo był w Indonezji na spotkaniu grupy G-20”.

W tym czasie zebrał się Komitet Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych, zwołany pilnie przez premiera Mateusza Morawieckiego. Od uczestników narady wiemy, że już wtedy było jasne, który pocisk spadł pod Hrubieszowem. Pokazano dane przekazane przez Amerykanów i dane z AWACS – pisze Gazeta Wyborcza.

Onet również pisze, że rząd wiedział wszystko niemal od razu po wybuchu w Przewodowie, ale nie wiedział co powiedzieć społeczeństwu i czekał na wytyczne z USA. Publikację z oburzeniem skomentował prezydent Andrzej Duda.

Kłamią tak, że nawet prokuratury nie można zawiadomić, że ktoś złamał klauzulę tajności posiedzenia, bo prawdą w tym tekście jest jedynie to, że rakieta spadła i posiedzenie się odbyło. Czysta konfabulacja, tacy to są „dziennikarze” – napisał Duda na Twitterze.

Czytaj także