Wszystko w ramach likwidacji OFE

Rząd może wziąć sobie 15 proc. naszych emerytur

16.04.2019  16:32
Mateusz Morawiecki chce zrewolucjonizować system emerytalny
Mateusz Morawiecki chce zrewolucjonizować system emerytalny Fot: RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER

Reforma emerytalna premiera Morawieckiego budzi spore kontrowersje. Tym bardziej, że przeniesieniu naszych oszczędności z OFE towarzyszyć będzie 15 proc. opłaty przekształceniowej.

W ramach OFE Polacy zebrali ok. 162 miliardów złotych. Teraz premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że OFE zostanie zlikwidowane, a w jego miejsce pojawi się IKE. Takie zmiany tłumaczy potrzebą „uporządkowania” systemu emerytalnego.

ZUS, OFE, IKE – o co chodzi?

Premier Mateusz Morawiecki, podczas konferencji prasowej dotyczącej systemu emerytalnego, mówił, że jego zmiana jest konieczna i ma być istną rewolucją. Oczywiście, w teorii rewolucją na plus emeryta. W pierwszej kolejności zlikwidowane zostaną Otwarte Fundusze Emerytalne, na których Polacy do tej pory zgromadzili ok. 162 miliardy złotych. Następnie pieniądze z OFE mogą trafić w dwa miejsca: do ZUS, lub jak rekomenduje rząd, do IKE (Indywidualne Konta Emerytalne). Ma to być swego rodzaj częściowa prywatyzacja systemu emerytalnego, gdyż środki zebrane w ramach IKE będą naszymi prywatnymi, nieopodatkowanymi i dziedzicznymi oszczędnościami. Dostęp do nich uzyskamy przekraczając wiek emerytalny. Wtedy też będziemy mogli zdecydować, czy chcemy wypłacić zgromadzone tam pieniądze w ratach, czy podjąć wszystkie środki na raz.

Nie złożysz deklaracji – przejdziesz do IKE

Co ważne,  rząd z góry zakłada, że obywatele zechcą przenieść swoje oszczędności zgromadzone w OFE do IKE. Dlatego też transakcja ta nastąpi automatycznie, chyba, że złożymy stosowny dokument, w którym napiszemy, że chcemy przelać pieniądze z OFE do ZUS. Dlaczego to dość istotne? Otóż przy okazji przekazania pieniędzy z OFE do IKE zostanie naliczona opłata przekształceniowa, która opiewać będzie na 15 proc. od kwoty zebranej w OFE.

15 proc oddamy rządowi

To oznacza, że jeśli nie zadeklarujemy inaczej, pieniądze, które zebraliśmy na OFE przeniesione zostaną automatycznie na konto IKE, a rząd przy okazji pobierze sobie 15 proc. Premier Mateusz Morawiecki nazwał to opłatą przekształceniową, która stworzona została w ramach „sprawiedliwości”. A to dlatego, że pieniądze gromadzone w IKE będą nieopodatkowane, zatem pobierając emeryturę z tego miejsca, nie zapłacimy podatku. Odwrotnie niż w przypadku ZUS, gdzie oszczędności podlegają opodatkowaniu.

Przeczytaj więcej
Komentarze