zadbali o brak informacji

Zmowa milczenia przerwana? Ważny komunikat w sprawie śmierci Staraka

30.08.2019  12:15
Zmowa milczenia przerwana? Ważny komunikat w sprawie śmierci Staraka
Zmowa milczenia przerwana? Ważny komunikat w sprawie śmierci Staraka Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wydała ważny komunikat w sprawie śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. Tymczasem na jaw wyszło, czemu opinia publiczna - mimo wielkiego zainteresowania - nie dostaje żadnych oficjalnych informacji.

Piotr Woźniak-Starak zginął tragicznie w nocy z 17 na 18 sierpnia. Jego ciało w jeziorze Kisajno znaleziono 22 sierpnia. Do dziś nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się na Mazurach i w jaki sposób umarł znany producent filmowy.

Do mediów i za ich sprawą do opinii publicznej, od chwili zaginięcia 39-latka, trafiają jedynie nieoficjalne informacje. Służby do tej pory potwierdziły tak na prawdę jedynie nazwisko i fakt odnalezienia zwłok. Czemu od dwóch tygodni milczą?

Zmowa milczenia

Jak się okazuje, o brak oficjalnych informacji w sprawie zadbała rodzina Piotra. Miliarderzy nie chcieli, by opinia publiczna znała szczegóły śledztwa i zabiegali o "klauzulę poufności" dla każdego, kto miał ze sprawą jakikolwiek związek.

Musieli ją np. podpisać nurkowie biorący udział w poszukiwaniach. Również znajomi Piotra Woźniaka-Staraka zostali poproszeni o niewypowiadanie się na jego temat

- czytamy w wp.pl.

Ustalenia serwisu potwierdza też jasnowidz Krzysztof Jackowski, zatrudniony do sprawy przez "przyjaciela rodziny".

Powiedziano mi, że przyjedzie człowiek z umową. Umowa ma dotyczyć tego, że nie będę mógł wypowiadać się publicznie na temat sprawy. Nie chciałem tego podpisać. Oświadczyłem mężczyźnie, który tu przyjechał, że mogę zrezygnować z udziału w sprawie - powiedział.

Jak zginął Starak?

Choć od wypadku mijają już prawie dwa tygodnie, śledczy ciągle milczą. Kilka dni temu prokuratura informowała, że szczegóły śledztwa zostaną przedstawione pod koniec tygodnia.

Zdaje się jednak, że na informacje o przyczynie śmierci Woźniaka-Staraka możemy jeszcze trochę poczekać. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie w piątek rano wydała ważne oświadczenie.

Wczoraj, tj. 29 sierpnia 2019 r. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła z Prokuratury Rejonowej w Giżycku śledztwo w sprawie wypadku w ruchu wodnym ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło w dniu 18 sierpnia 2019 r. Przejęcie postępowania związane jest ze znacznym oddźwiękiem społecznym, w związku z przedmiotowym śledztwem.

Aktualnie będą prowadzone czynności procesowe zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy - czytamy.

Na pytania o dotychczasowe ustalenia, śledczy ciągle nie udzielają odpowiedzi. Rzecznik PO w Olsztynie, Krzysztof Stodolny oznajmił, że "nie ma w tej sprawie nic więcej do powiedzenia".

To śledztwo jest inne

Śledztwo w sprawie śmierci Piotra Woźniaka-Staraka, a wcześniej jego poszukiwania, od samego początku budzą kontrowersje. Miliarder zaginął w środku nocy, w czasie rejsu z obcą kobietą. Świadkowie twierdzą, że służby nie reagowały na ich wezwania i przybyły na miejsce zbyt późno.

W poszukiwania producenta zaangażowano policję, nurków, prywatnych detektywów, jasnowidza, specjalną, elitarną grupę Nurków RP, Wojska Ochrony Terytorialnej, a teraz okazuje się, że nawet... Marynarkę Wojenną z najnowszym, specjalistycznym sprzętem do poszukiwań nocnych.

Gdy w końcu w czwartek 22 sierpnia odnaleziono ciało mężczyzny, zamiast zawieźć je do prosektorium, od razu zabrano je do posiadłości Staraków. Później nastąpiło kolejne zaskoczenie - miast do najbliższego prosektorium w Olsztynie, zwłoki trafiły do Białegostoku.

To dalej nie koniec niejasności. Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na dwa dni. W czwartek w Konstancinie-Jeziornej odprawiono mszę żałobną. Według medialnych doniesień, urna z prochami miliardera spocząć ma w piątek na teranie posiadłości Staraków w Fuledzie na Mazurach. Tyle tylko, że jest to... niezgodne z prawem.

Przeczytaj więcej
Komentarze