Zabójca Adamowicza planował zamach w Warszawie? Szokujące zeznania Stefana W.

Emilia Waszczuk
17.01.2019  14:57
Zeznania Stefana W planował zamach w Warszawie
Zeznania Stefana W planował zamach w Warszawie Fot: Facebook?Stefan W.

Stefan W. zabił prezydenta Pawła Adamowicza, bo chciał "zrobić coś dużego" z użyciem broni. W prokuraturze miał zeznać, że planował zamach w tłumie ludzi w Warszawie.

Zabójca prezydenta Pawła Adamowicza w dzień po zamachu, w poniedziałek 14 stycznia, złożył zeznania w Prokuraturze w Gdańsku. W czasie przesłuchania miał wyjawić, że od dawna planował atak z użyciem broni i przynajmniej dwa razy podchodził do wcielenia swego planu w życie.

ZOBACZ:  Żona i córka żegnają Pawła Adamowicza. Wzruszające słowa Tosi

Matka Stefana W. ostrzegała policję. W więzieniu wiedzieli, że planuje napad

Jak donosi "Gazeta Wyborcza", matka Stefana W. ostatniego dnia listopada powiadomiła policję, że jej syn może być niebezpieczny.

Dla mnie było jednoznaczne, że może się to wiązać z zagrożeniem życia. Gdy miał 12 lat, stwierdzono u niego zaburzenia emocji i zachowania. Leczyć psychiatrycznie zaczął się pod koniec drugiego roku pobytu w więzieniu, gdzie skarżył się, że słyszy głosy - powiedziała kobieta w rozmowie z dziennikarzami.

Informacja o podejrzeniach matki Stefana W. miała jeszcze tego samego dnia trafić do zakładu karnego, w którym mężczyzna przebywał. Rzeczniczka Służby Więziennej twierdzi jednak, że nota nie zawierała informacji o podejrzeniach matki.

Poinformowano zakład karny w Gdańsku, że z wiedzy policjantów wynika, iż osadzony oznajmia, jakoby był niesłusznie skazany na tak wysoki wyrok. Było o tym, że twierdził, iż napadów dokonał z atrapą broni, a nie prawdziwą bronią, i czuje się z tego powodu pokrzywdzony. Dlatego jak wyjdzie na wolność, to może dokona napadu z użyciem prawdziwej broni - powiedziała ppłk Elżbieta Krakowska.

Sprawa Stefana W. miała być konsultowana przez funkcjonariuszy więziennych z innymi osadzonymi jak i samym mężczyzną, a wnioski przesłane policji w Gdańsku. Podczas rozmów w więzieniu, Stefan W. miał jasno wyrażać swoje poglądy polityczne, jednak ppłk Krakowska nie chce ich zdradzić.

ZOBACZ:  Matka Stefana W.: przestał brać leki kilka dni przed morderstwem. Lubił bić ludzi

Zeznania Stefana W. w prokuraturze. Chciał zrobić coś, "o czym wszyscy będą mówić"

Tymczasem okazuje się, że o polityce Stefan W. mówił także 14 stycznia w prokuraturze, już po zabójstwie Pawła Adamowicza. Mężczyzna obwiniał polityków za swój wcześniejszy pobyt w więzieniu. Twierdził, że to przez nich spędził za kratkami 5,5 roku i że kara ta była zbyt duża. Miał też powtarzać, że nie chce, by sądzono go w Gdańsku, bo to miasto rządzone przez Platformę Obywatelską i uratować może go tylko Zbigniew Ziobro.

To nie jedyne informacje na temat zeznań Stefana W., które udało się zebrać dziennikarzom "Wyborczej". Okazuje się, że w czasie przesłuchania morderca potwierdził, że chciał dokonać ataku z użyciem broni.

Tuż po wyjściu z więzienia Stefan W. wyjechał do Warszawy, gdzie, jak wyjawił, chciał "zrobić coś dużego, o czym wszyscy będą mówić". Zamachu miał dokonać w tłumie ludzi, jednak zrezygnował z tego przedsięwzięcia i wrócił do Gdańska. W swoim rodzinnym mieście także planował atak w miejscu publicznym, jednak ponownie zaniechał planów. Te wcielił ostatecznie w życie 13 stycznia, na scenie WOŚP.

ZOBACZ TEŻ:

Przeczytaj więcej
Komentarze