18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kolejne grupy żądają podwyżek

Do nauczycieli dołączają prokuratury. Chcą 1000 zł więcej

04.04.2019  08:13
Obok nauczycieli podwyżek domagają się prokuratury i sądy
Obok nauczycieli podwyżek domagają się prokuratury i sądy Fot: Eastnews

Rząd Prawa i Sprawiedliwości znalazł się w trudnej sytuacji. Obok nauczycieli pojawiają się kolejne grupy, które oczekują podwyżek. Dzisiaj zaczynają się protesty pracowników sądów i prokuratury.

Związki zawodowe zrzeszające prokuratorów i pracowników prokuratury zapowiedziały, że w czwartek 4 kwietnia, pracownicy sądów i prokuratur wezmą udział w  protestach przed Urzędami Wojewódzkimi. Domagają się podwyżek.

Kolejne grupy chcą podwyżek

Jak informuje „Rzeczpospolita” Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP już wielokrotnie zwracał uwagę rządu na słabą sytuację finansową tej grupy zawodowej. We wtorek, 2 kwietnia, poinformował, że z powodu braku reakcji władz na ich apele, podjęta została decyzja o proteście na terenie całego kraju. Chodzi o 1000 złotych podwyżki. Protesty zaplanowano na dzisiaj. Odbędą się one przed Urzędami Wojewódzkimi w całej Polsce.

„Sądom i prokuratorom grozi zawał”

Zapowiadane przez związki zawodowe protesty zaplanowano w 18 miastach. Wśród nich znalazły się: Bydgoszcz, Białystok, Gdańsk, Gorzów Wielkopolski, Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Toruń, Warszawa, Wrocław i Zielona Góra.  Mają one objąć demonstrację, ale także akcję honorowego krwiodawstwa pod hasłem „sądom i prokuratorom grozi zawał”. We Wrocławiu zaplanowano również manifestację. Początek protestów o godzinie 15.00.

Strajk nauczycieli

Przypomnijmy, że pracownicy sądów i prokuratury to kolejna grupa zawodowa, która zdecydowała się upomnieć o podwyżki. Rząd w dalszym ciągu negocjuje z nauczycielami, którzy swój strajk maja rozpocząć już 8 kwietnia. Zgodnie z zapowiedziami, w strajku uczestniczyć będzie blisko 80 procent placówek edukacyjnych. To może doprowadzić do paraliżu szkół i dużych problemów podczas egzaminów końcowych. Nauczyciele domagają się 1000 złotych podwyżki. Do tej pory nie udało się zawrzeć porozumienia w tej sprawie. Kolejne negocjacje w najbliższy piątek.

Czytaj także