Nauczyciele chcą strajkować do skutku

Strajk Nauczycieli: rząd proponuje 250 złotych zamiast 1000

18.04.2019  17:00
Strajk nauczycieli utknął w martwym punkcie
Strajk nauczycieli utknął w martwym punkcie Fot: Artur Szczepanski/REPORTER

Kolejne spotkanie rządu z nauczycielami nie przyniosły kompletnie nic, poza narastającą frustracją. Zarówno rząd jak i ZNP okopały się na swoich pozycjach i nie wygląda na to, że są gotowe z nich zrezygnować.

W czwartek po raz kolejny oświatowe związki zawodowe spotkały się z reprezentantami rządu. Ale po dwóch godzinach rozmów obie strony wyszły ze spotkania z niczym. Strajk nadal trwa a matury w coraz większym niebezpieczeństwie.

Rząd kontra ZNP

Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych zaapelowały kilka dni temu o spotkanie z rządem. Przygotowali nawet propozycję, która nadal mówi o 30 proc. podwyżki dla nauczycieli, jednak rozłożonych na 4 raty. Pierwsza, 15 procentowa teraz i trzy kolejne, po 5 procent, po wakacjach.

Z kolei strona rządowa proponowała podwyżki o 250 złotych brutto, ale przy okazji zwiększenie godzin spędzonych przy tablicy o 90 minut. To spotkało się ze sprzeciwem nauczycieli, gdyż 250 złotych podwyżki brutto daje niespełna 200 złotych "na rękę". Przypomnijmy, że początkowym postulatem nauczycieli było 1000 złotych podwyżki. 

Żadna ze stron nie wyraziła więc chęci zaaprobowania propozycji drugiej strony. To oznacza, że strajk trwa nadal, a do porozumienia wciąż jest daleko.

Kolejne spotkania odbędą się prawdopodobnie po świętach. Wtedy też, na 26 kwietnia, zaplanowane zostało spotkanie okrągłego stołu, które odbędzie się na stadionie PGE Narodowym w Warszawie. 

Matury w niebezpieczeństwie

W związku z sytuacją w oświacie, w coraz większym niebezpieczeństwie są maturzyści. Egzamin dojrzałości miałby się bowiem zacząć już za blisko 2 tygodnie, ale w kontekście problemów z porozumieniem między rządem a nauczycielami, termin ten wydaje się być niebezpiecznie blisko. Zwłaszcza, że aby uczniowie mogli przystąpić do matur, muszą otrzymać świadectwa. A te przygotowuje się podczas rady pedagogicznej w każdej ze szkół. Większość nauczycieli odmawia jednak udziału w takich radach, bo będąc w fazie strajku zobowiązani są do niewykonywania swoich obowiązków.

Również w tym przypadku sytuacja wygląda podobnie jak przy okazji negocjacji. Otóż rząd apeluje do nauczycieli, aby Ci zawiesili strajk na czas matur. Z kolei nauczyciele wystosowali apel do premiera Mateusza Morawieckiego, aby przesunąć termin egzaminów dojrzałości, tak by mogły się one odbyć poza strajkiem.

Przeczytaj więcej
Komentarze