Rydzyk apeluje o datki. Brak wpłaty, to "grzech zaniedbania"

Redakcja
30.01.2019  16:10
Tadeusz Rydzyk pieniądze
Tadeusz Rydzyk pieniądze Fot: facebook/Tadeusz Rydzyk, belzebub z Torunia

Ojciec Tadeusz Rydzyk wystosował apel do słuchaczy Radia Maryja. Na stronie stacji prosi o wpłacanie pieniędzy na jego fundację, przez przekazanie 1. procenta podatku. Twierdzi, że to czyn godny chwalenia się samemu Jezusowi w niebie po śmierci, a odrzucenie jego apelu to "grzech zaniedbania".

Tadeusz Rydzyk to nie tylko duchowny, to też biznesmen, o czym świadczyć mogą jego kolejne inwestycje i ilość środków, jakie gromadzi na koncie. Rok rocznie do jego spółek płyną pieniądze od fanów i rządu, zdarzyło się nawet, że do Torunia trafiły luksusowe samochody. Skąd? Podobno od bezdomnego.

ZOBACZ:  Rydzyk zdradza historię bezdomnego. Pan Stanisław miał fortunę

Rydzyk prosi o pieniądze. Aby "kształtować młodzież"

Jednym z przedsięwzięć, jakich podjął się najbardziej znany redemptorysta w kraju, jest Fundacja Nasza Przyszłość. Teraz, gdy w Polsce przyszedł czas rozliczania podatków, duchowny postanowił przypomnieć Polakom, komu powinni przekazać swój 1%.

Pomóżcie nam kształtować jeszcze lepiej – religijnie i patriotycznie – Wasze dzieci i młodzież. Chodzi o możliwość przekazania 1% z podatku dochodowego na Fundację Nasza Przyszłość. Wszyscy płacą te podatki – emeryt, rencista i pracujący. W sprawozdaniu podatkowym wpiszcie ten numer, jeżeli na coś innego jeszcze nie wpisujecie: 0000091141 - napisał na stronie Radia Maryja.

Jak wynika z listu Tadeusza Rydzyka, przekazanie jednego procenta podatku jego fundacji, to szansa na uczynienie czystego dobra. Tak wielkiego, że po śmierci będziemy mogli powiedzieć o tym samemu Jezusowi!

Przypominamy Wam bardzo gorąco, abyście nie zmarnowali żadnej szansy dla uczynienia apostolskiego dobra kształtowania dzieci i młodzieży. To dobro zaniesiemy w wieczność. Gdy staniemy przed Panem Jezusem powiemy: „Patrz, Panie, nie mam pustych rąk. Uczyniłem tyle dobra.” Teraz jest szansa na uczynienie dobra - czytamy.

Co więcej, finansowa pomoc organizacji ojca Rydzyka nie powinna kończyć się na samej, jednorazowej wpłacie. Aby mieć całkowicie czyste sumienie, do tego samego kroku powinniśmy namawiać też innych. Jeśli tego nie zrobimy, popełnimy "grzech zaniedbania".

Powiedz też innym. Wstań z tego fotela, pójdź do ludzi, powiedz znajomym, powiedz rodzinie. Wykorzystaj telefon i porozmawiaj. Zrób to. Nie popełniajmy grzechu zaniedbanie. Należy wykorzystać każde, najmniejsze dobro i tak powstanie ogromne dobro, jeżeli będziemy działać razem - napisał Tadeusz Rydzyk.

ZOBACZ:  Rydzyk i kolejne pieniądze od państwa. "W 3 lata dostał 165 milionów"

1 procent dla Rydzyka. Na co pójdą pieniądze?

Ojciec Tadeusz Rydzyk w swoim komunikacie zapewniał, że pieniądze przekazane Fundacji Nasza Przyszłość pomogą kształtować polską młodzież. W jaki sposób? Tego nie zdradził.

Wiadomo jednak, czym zajmuje się organizacja duchownego z Torunia. W listopadzie ubiegłego roku Tadeusz Rydzyk chwalił się sukcesem, jakim miało być wydanie książki dla młodzieży pod tytułem "Kształcenie charakteru".

Już wtedy uczniowie polskich szkół mieli szansę dostać ją za darmo właśnie dzięki wpływom z odpisania 1 procenta podatku przez obywateli.

ZOBACZ:  Tadeusz Rydzyk wyjaśnia, z kim nie tworzyć związków: "Taki ślub to tragedia!"

Kontrowersyjna książka Rydzyka. "Seks jest dla idiotów"

Inicjatywa mogłaby wydawać się szczytna, gdyby nie zawartość publikacji. Na łamach książki wydanej po raz pierwszy w 1946 roku, znalazły się bowiem nauki o seksualności człowieka nijak nie odnoszące się do stanu współczesnej wiedzy.

Tylko idioci i matołki lubią obracać się w atmosferze brudów erotycznych: mówić o nich i myśleć - czytamy w publikacji. - Żadna rozkosz nie poniża godności ludzkiej w takim stopniu, jak erotyczna. Toteż ludzie o wybitnych zdolnościach intelektualnych i o jakim takim poczuciu estetycznym czują obrzydzenie do zaśmiecania swego życia erotyzmem.

O szkodliwości książki rozprowadzanej przez Tadeusza Rydzyka i jego fundację, mówił na łamach Onet.pl seksuolog Michał Pozdał.

Ta książka może spowodować, że młodzi ludzie będą żyli w poczuciu nieadekwatności, winy i wstydu. To może skutkować problemami z akceptacją swoich pragnień, ciała i seksualności - komentował.

ZOBACZ TEŻ:

Przeczytaj więcej
Komentarze