prokuratura działa

Tragedia w Tatrach, dzieci nie żyją. Rodzice pójdą siedzieć?

28.08.2019  13:33
Tragedia w Tatrach, dzieci nie żyją. Rodzice pójdą siedzieć?
Tragedia w Tatrach, dzieci nie żyją. Rodzice pójdą siedzieć? Fot: Piotr Korczak/REPORTER

Nie milkną echa tragicznej burzy na Giewoncie, w wyniku której zginęły 4 osoby, a 150 zostało rannych. Pojawia się nowy wątek - prokuratura zajmie się rodzicami zmarłych tam dzieci.

Dwoje dzieci poniosło śmierć w czasie burzy, która kilka dni temu nawiedziła Tatry. 10-letni chłopiec z Tarnowa i 10-letnia dziewczynka zginęli tragicznie, ich rodzice trafili do szpitala, a sprawą zajmie się prokuratura.

Ta już chwilę po mrożących krew wydarzeniach na Giewoncie, gdzie burza pozbawiła życia 4 osoby, a ponad 150 raniła, zapowiedziała, że wszczyna śledztwo. Teraz okazuje się, że odpowiedzieć mogą rodzice maluchów.

Nowe doniesienia prokuratury

Śledczy sprawdzą, czy tragedii można było zapobiec i kto jej zawinił. Synoptycy, którzy nie wydali odpowiednich ostrzeżeń, a może sami turyści, którzy zignorowali zmieniające się warunki atmosferyczne?

I właśnie tu pod lupę prokuratura bierze rodziców zmarłych dzieci. Jeśli okaże się, że wchodząc na Giewont mimo złej pogody, narazili, a wręcz doprowadzili do śmierci swoich pociech, mogą odpowiedzieć za to karnie!

Sprawdzimy, czy dopełnili obowiązków udając się w rejon Giewontu, w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, czy osoby te miały możliwość wcześniejszego zrezygnowania z wycieczki

- mówi "Gazecie Krakowskiej" Barbara Bogdanowicz, Prokurator Rejonowa w Zakopanem.

Przypomnijmy. Oprócz dwójki dzieci, po polskiej stronie tatr feralnego dnia zginęły jeszcze dwie kobiety 24- i 46-latka. Ponad 150 rannych turystów (z poparzeniami, złamaniami, stłuczeniami, otarciami czy urazami głowy) przetransportowano do ośmiu różnych szpitali w regionie.

Przeczytaj więcej
Komentarze