Na plaży nie można robić rezerwacji?

Turysta uprawiał parawaning. Interweniowała policja

26.07.2019  17:46
Turysta uprawiał parawaning. Interweniowała policja
Turysta uprawiał parawaning. Interweniowała policja Fot: Facebook

Okazuje się, że na plaży jednak nie można robić sobie rezerwacji. Jeden z turystów uprawiał znany i lubiany w Polsce parawaning i się doigrał - interweniowała policja.

Parawaning to nic innego, jak rozstawianie możliwie jak największych parawanów o świcie na plaży po to by "zarezerwować" sobie na niej najlepsze miejsce. Polacy zrobili z tego wręcz sport narodowy - okazuje się jednak, że... można się przez to nieźle doigrać.

Policja interweniowała przez parawaning

Pewien turysta podążając za nowymi, polskimi trendami - rozłożył sobie parawan na plaży w Ustroniu Morskim. Aby jeszcze lepiej odgrodzić się od innych plażowiczów - otoczył się on zerwanymi wcześniej konarami i gałęziami koron drzew z chronionego prawem wybrzeża wydmowego. Tym naraził się funkcjonariuszom.

Zgłoszenie otrzymali oni od innych przebywających na plaży turystów. Co więcej, pomysłowy plażowicz poszedł o krok dalej i za parawanem ustawił tabliczkę z anglojęzycznym napisem: "Reservation for family" - tj. rezerwacja dla rodziny. Prawdopodobnie tym tylko bardziej rozjuszył innych wypoczywających.

Nie wiadomo, czy był to Polak, czy zainspirowany polskimi działaniami turysta zza granicy. Jeśli to ten drugi przypadek, to ośmielimy się wysnuć przypuszczenie, że mógł on po prostu dojść do wniosku, że takie w naszym kraju panują zwyczaje i powinien się do nich dostosować. 

Czas przerzucić się wyłącznie na koce. 

Przeczytaj więcej
Komentarze