Na Rysy w gumiakach. „Zjeżdżali na tyłkach”

Wojciech Kozicki
20.02.2019  14:04
Szalona wycieczka w Tatry na najwyższy szczyt Rysy. Ukraińcy weszli tam w gumiakach, ale nie była konieczna akcja ratunkowa TOPR. Zdjęcia trafiły do sieci
Szalona wycieczka w Tatry na najwyższy szczyt Rysy. Ukraińcy weszli tam w gumiakach, ale nie była konieczna akcja ratunkowa TOPR. Zdjęcia trafiły do sieci Fot: Facebook.com/Gazeta Krakowska

Rysy, czyli najwyższy szczyt w polskich Tatrach, zdobyte zimą w gumiakach? Chociaż wydaje się to żartem, znaleźli się turyści, którzy to zrobili. Chcieli najwyraźniej mieć na koncie pierwsze zimowe wejście z najbardziej absurdalnym sprzętem. Przypomnijmy, Rysy to wysokość 2499 metrów nad poziomem morza.

Tatry zimą, Rysy, piękne widoki, ośnieżone szlaki i… Ukraińcy w gumiakach. Jak podaje gazetakrakowska.pl, w niedzielę 17 lutego nad Czarnym stawem pod Rysami spotkał ich turysta ze Śląska. Mieli nie tylko nieodpowiednie buty na zimowe warunki w górach.

Sprzęt wspinaczkowy po ukraińsku

Do butów srebrną taśmą przyczepili sobie prowizoryczne raki. Mieli też czekany zrobione z prętów zbrojeniowych i rękawice robocze. Udało im się z takim ekwipunkiem zdobyć szczyt. Pan Bartosz relacjonował, że nie schodzili, a „zjeżdżali na tyłkach”.

Nie wszyscy internauci skrytykowali turystów z Ukrainy. Wiele osób napisało w komentarzach, że pochwala ich zapał oraz to, że mieli jakikolwiek sprzęt wspinaczkowy.

Przeczytaj więcej
Komentarze