szokujące doniesienia

Fakt: Wybuch w Bytomiu to samobójstwo?

Emilia Waszczuk
09.07.2019  10:06
Wybuch w Butomiu to samobójstwo?
Wybuch w Butomiu to samobójstwo? Fot: FOT ARKADIUSZ GOLA / POLSKAPRESSE/Polska Press/East News

W sobotę 6 lipca doszło do tragicznego wybuchu gazu w jednym z mieszkań w Bytomiu. Nie żyją 39-letnia Barbara i jej dwie córeczki - Laura i Linda. Jeden z kolegów kobiety twierdzi, że było to samobójstwo.

39-letnia kobieta i jej 5 i 7-letnie córki zginęły w sobotę w wyniku potężnego wybuchu gazu w Butomiu. Już w niedzielę pojawiły się pierwsze spekulacje na temat tego, co było przyczyną tragedii.

Sąsiedzi kobiety twierdzą, że gaz na ulicy czuć było już kilka dni wcześniej. Z kolei lokalny portal bytomski.pl spekulował, że mogło dojść do samobójstwa.

Przyjaciel 39-latki: zabiła!

Teraz informację tę powielają znajomi 39-latki. Jej kolega - Zdzisław Wojdas - twierdzi w rozmowie z Fakt.pl - że to bardzo prawdopodobne.

Basia mogła popełnić samobójstwo, nie radziła sobie z życiem. Jesteśmy w głębokim szoku - mówi. - Była sobota, gdy odebraliśmy telefon o tej tragedii. Mój brat, który był bliskim znajomym i prawie wujkiem dla tych dzieci, rzucił słuchawka krzycząc „k… zabiła”. On do dziś jest załamany - opowiada.

Mężczyzna zdradza, że 39-latka miała problemy ze zdrowiem, była też w bardzo trudnej sytuacji życiowej.

Nie wykluczamy, że mogła popełnić samobójstwo. Z wtorku na środę nocowała u mojego brata i pisała sms-y do ojca swoich córek. Chciała się z nim skontaktować. Była w kiepskim nastroju, bez pracy, pod opieką MOPR-u. W styczniu i lutym dwa razy wylądowała w szpitalu, miała jakieś zabiegi związane ze sprawami kobiecymi. Wtedy nikt z rodziny nie chciał się jej dziećmi zająć, mój brat je przygarnął. Mieszkały u nas. Pomagał jak mógł, ale o kulach chodzi - opowiada. - Ojciec tych dzieci się nie kwapił do pomocy, ponoć gdzieś w Norwegii jest. Rodzeństwo Basi miało swoje życie. Nie wiem czy to depresja, czy może choroba ją dobiła? Łatwo jej nie było. Życia łatwego też nie miała.

Informacji tych jak na razie nie potwierdzają śledczy. Już wcześniej pisaliśmy jednak o nieoficjalnych doniesieniach, z których wynikało, że kurki w kuchence gazowej były rozszczelnione.

Sekcja zwłok wyjaśni wątpliwości

Na wtorek 9 lipca zaplanowana jest sekcja zwłok dwóch dziewczynek i ich matki. Dzięki niej biegli będą w stanie ustalić, czy dzieci zmarły przed wybuchem i jaka była przyczyna zgonu.

Dzisiaj zaplanowane są sekcje zwłok ofiar, na razie nie wykluczamy żadnej z wersji - mówi prokurator Beata Książek-Nowicka.

Przeczytaj więcej
Komentarze