pani Zosia nie rozumie

Klepacka skarży się na hejt: "lewactwo zrobiło ze mnie homofoba"

04.06.2019  13:08
Zofia Klepacka skarży się na hejt i lewactwo
Zofia Klepacka skarży się na hejt i lewactwo Fot: YouTube/Printscreen

Zofia Klepacka zasłynęła kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat środowisk LGBT i edukacji seksualnej. Teraz skarży się na falę hejtu i nie rozumie, dlaczego ktoś nazywa ją homofobem.

Po podpisaniu karty LGBT+ przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego, Zofia Klepacka nagle zaczęła być znana nie tylko ze sportowych osiągnięć. Windsurferka tak oburzyła się możliwością udzielania wsparcia i pomocy homoseksualistom, oraz wprowadzeniem do szkół rzetelnej edukacji seksualnej (za tą opowiada się nawet papież Franciszek), że zaczęła publicznie głosić swoje homofobiczne poglądy.

Mówię kategoryczne NIE dla promocji środowisk LGBT i będę bronić tradycyjnej Polski. Czy mój dziadek walczył o taką Warszawę w Powstaniu? Nie wydaje mi się… Panie Prezydencie, może się Pan lepiej weźmie za sport w Warszawie, który kuleje?

- pisała kilka miesięcy temu, a później było już tylko gorzej.

Klepacka: nie jestem homofobem

Klepacka zaczęła rozprawiać o homopropagandzie i seksualizacji dzieci, po drodze twierdziła, że do gejów i lesbijek nic nie ma, ale niech nie domagają się równych praw. Oznajmiła też, że terror LGBT występuje nawet w sporcie, bo gdy pytają ją o płeć, pada słowo "gender".

Krytyka środowisk LGBT - często mocno niewybredna - trwa od miesięcy, a Polacy podzielili się na dwa obozy. Pierwszy wspiera windsurferkę i jej homofobię, drugi sprzeciwia się szerzeniu dezinformacji i nienawistnych komentarzy pod adresem środowisk LGBT.

Tymczasem o pani Zosi znów zrobiło się głośno. Zaczepiona na ulicy przez Kingę Rusin ostro się z nią pokłóciła i teraz zwiedza prawicowe media opowiadając o tym, jaki hejt ją spotyka.

Zofia Klepacka skarży się na hejt

Pani znana z hejtowania innych tylko dlatego, że nie są heteroseksualni, skarży się na hejt. I zupełnie nie rozumie, dlaczego ktoś śmie ją krytykować.

Fala hejtu zaczęła się gdy umieściłam niewinny post na temat LGBT+. Nie zgadzam się z seksualizacją dzieci w szkołach i z wybudowaniem hostelu, który miał powstać dla homoseksualistów w trudnej sytuacji. Jako warszawiak uważam, że są dużo ważniejsze potrzeby

- mówi na nagraniu umieszczonym w serwisie YouTube.

Ten hejt trwa do tej pory, nie wiem dlaczego, ja wygłosiłam swoje poglądy - skarży się.

"Lewactwo" atakuje Klepacką

Zofia Klepacka w ostatnich dniach udzieliła wywiadu radiu Wnet, w którym stwierdziła, że jej poglądy z homofobią nic wspólnego nie mają. To "lewactwo zrobiło z niej homofoba".

Wyraziłam swoje poglądy – nie zgodziłam się z edukacją seksualną dzieci w szkołach, nie zgodziłam się na wybudowanie hostelu w Warszawie. Hostelu, który miał powstać dla homoseksualistów w trudnych sytuacjach.

Środowiska lewackie zrobiły ze mnie homofoba. [...] Ja wszystko wyraźnie mówiłam. Nie mam nic do homoseksualistów, ale do forsowania ich postulatów i kiedy mniejszość coś narzuca - mówiła.

Wychodzi więc na to, że pani Zofia homofobką nie jest, ale niech tylko geje i lesbijki siedzą w swoich domach i nie przyznają się do tego, że żyją i funkcjonują w świecie. A już na pewno niech nie domagają się pomocy w trudnej sytuacji.

Przeczytaj więcej
Komentarze