18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Internet wylał na nich pomyje

Youtuberzy adoptowali chińskiego chłopca z autyzmem. Po 2 latach go oddali

Kamil Kacperski
29.05.2020  16:12
Youtuberzy adoptowali chińskiego chłopca z autyzmem. Po 2 latach go oddali
Youtuberzy adoptowali chińskiego chłopca z autyzmem. Po 2 latach go oddali Fot: kadr z wideo/youtube.com

Myka i James Stauffer prowadzą familijny kanał na YouTubie, na którym pokazują kulisy życia dużej rodziny. Kilka lat temu zaopiekowali się kilkuletnim Huxleyem z Chin. Dziecko nagle zniknęło z ich życia.

Myka i James Stauffer to youtuberzy, którzy od kilku lat nagrywają filmiki o kulisach życia w wielodzietnej rodzinie. Para pochodzi z Ohio w Stanach Zjednoczonych, a ich kanał (założony pod imieniem i nazwiskiem Myki Stauffer) ma ponad 700 tysięcy subskrybentów. Małżeństwo ma czwórkę biologicznych dzieci.

Youtuberzy adoptowali małego chłopca z autyzmem. Po 2 latach go oddali

Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się seria filmików pary, w której opisywali przebieg procesu adopcyjnego dziecka z innego kraju. Małżeństwo postanowiło bowiem kilka lat temu zaadoptować małego chińskiego chłopca o imieniu Huxley. Z ich relacji wynika, że Staufferowie skorzystali z usług agencji, która specjalizuje się w adopcji dzieci z zaburzeniami.

Para przez kilka miesięcy zbierała fundusze na adopcję chińskiego chłopca. W końcu po przejściu przez różne procedury i zebraniu odpowiednich środków, Staufferowie powitali w swoim domu swoje 5. dziecko. Niestety, sielanka nie trwała zbyt długo - po niecałych 3 latach, małżeństwo oddało Huxleya.

Myka i James Stauffer opublikowali wideo, w którym poinformowali o swojej decyzji i próbowali ją racjonalnie wytłumaczyć:

To najtrudniejsze nagranie, jakie kiedykolwiek zrobiliśmy (...) Pokazaliśmy wam cały proces adopcyjny. Musicie wiedzieć, że w przypadku międzynarodowych adopcji nie wszystko jest łatwe, proste i transparentne. Gdy Huxley trafił do naszego domu, okazało się, że ma wiele specjalnych potrzeb, o których nie mieliśmy pojęcia, bo nas nie poinformowano.

To było dla nas bardzo trudne. Naprawdę go pokochaliśmy (...) Nie chcemy wchodzić w szczegóły, ponieważ szanujemy jego prywatność. Teraz jest w dobrej rodzinie, są idealnie dopasowani. Jego mama ma dobre przygotowanie medyczne.

Jak nietrudno się domyślić, internauci wcale nie współczuli parze. Chociaż znalazło się kilka głosów, które bronią Staufferów (twierdzą, że kierowali się przede wszystkim dobrem dziecka i zdawali sobie sprawę z tego, że nie będą w stanie się nim zająć w sposób, którego Huxley potrzebował), to zdecydowana większość widzów ich krytykuje za nieprzemyślaną decyzję.

Najgorsze jest to, że na całej sytuacji najbardziej ucierpi niewinny chłopiec. Mamy nadzieję, że Huxley znalazł rodzinę, która po dwóch latach nie postanowi go oddać. 

Przeczytaj więcej