chwile grozy

Kłęby dymu w samolocie. Kapitan krzyczał "ewakuujcie się!"

15.12.2019  11:30
Kłęby dymu w samolocie. Kapitan krzyczał "ewakuujcie się!"
Kłęby dymu w samolocie. Kapitan krzyczał "ewakuujcie się!" Fot: Shutterstock

Przerażające sceny w samolocie do Perth. Tuż po starcie kapitan statku oznajmił: zawracamy. Gdy tylko koła dotknęły ziemi, zaczął krzyczeć: ewakuujcie się!

Koszmar w samolocie linii Qantas z Sydney do Perth. Zaledwie 30 minut po starcie, maszyna lądowała z powrotem w Sydney. Chwilę później pasażerowie w panice opuszczali pokład.

Do zdarzenia doszło rankiem 15 grudnia. Na pokładzie Airbusa A330-200 znajdowało się aż 271 pasażerów, plus załoga - podaje 7news. Chwilę po starcie kapitan odnotował poważną awarię i podjął decyzję o zawróceniu maszyny.

Kapitan krzyczał

Gdy tylko samolot na powrót wylądował w Sydney, pokład zapełnił się gęstym, śmierdzącym dymem. Świadkowie opowiadają o przykrym zapachu spalenizny. Część pasażerów samolot opuściła schodami, większość skorzystała jednak z podstawionych pochylni.

W tym samym czasie załoga i kapitan ponaglali pasażerów, krzycząc "ewakuujcie się". Nie wiedzieli jeszcze wtedy, że opary wewnątrz maszyny są... stosunkowo niegroźne.

Jak ustalono, kabinę pasażerską wypełniły opary płynu hydraulicznego, zassane przez system klimatyzacyjny.

Przeczytaj więcej
Komentarze