18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Głosi nowe brednie

Białoruś wykorzystuje kolejnego Polaka. „Następca Emila Czeczki”

09.06.2022  20:28
Białoruś wykorzystuje kolejnego Polaka
Białoruś wykorzystuje kolejnego Polaka Fot: Tadeusz Giczan/Twitter

Kilka miesięcy temu, po wybuchu kryzysu migracyjnego białoruskie media wykorzystywały dezertera Emila Czeczkę do głoszenia antypolskiej propagandy. Teraz państwowa telewizja znalazła nowego "bohatera" Marcina Mikołajka.

Marcin Mikołajek to nowy pionek Aleksandra Łukaszenki wykorzystywany przez tamtejsze media do głoszenia tego, co tylko zechce Mińsk. W czwartek reżimowa telewizja wyemitowała z nim pierwszy materiał. Polak na nagraniu skarży się na antyrosyjską postawę mieszkańców Świdnicy, a także brak wolności słowa.

U mnie w mieście, w Świdnicy w woj. dolnośląskim, w centrum wisi antyrosyjski bilbord, na którym wprost napisane są banderowskie hasła "Sława Ukrainie, herojom sława". Mieszkańcy przechodzą i nie widzą w tym niczego złego, ważne, że to przeciw Rosji. Jeśli powiesz w Polsce, że jesteś za Rosją, stajesz się człowiekiem nie drugiego, ale trzeciego sortu. (...) W Polsce nie ma wolności słowa. Wolność słowa jest w Białorusi - opowiada.

Marcin Mikołajek rzekomo poprosił Aleksandra Łukaszenkę o azyl polityczny. Wkrótce czeka go ten sam los co polskiego dezertera?

Następca Czeczki w Białorusi

W mediach społecznościowych Mikołajek od lat prowadził działania, których celem było "umacnianie dobrych stosunków z Federacją Rosyjską". Posiadał profil m.in. w sieci VKontakte, gdzie publikował posty związane z prorosyjskimi separatystami w Ukrainie.

Mikołajek jest kolejnym Polakiem wykorzystywanym przez białoruską propagandę. Wcześniej robił to Emil Czeczko, dezerter, który porzucił służbę w wojsku i uciekł na terytorium naszego wschodniego sąsiada, by głosić fake newsy dotyczące wydarzeń w naszym kraju.