18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Przegrana wojna?

Białoruskie szpitale pękają w szwach. Leżą tam rosyjscy żołnierze

02.03.2022  19:16
Białoruskie szpitale pękają w szwach
Białoruskie szpitale pękają w szwach Fot: EAST NEWS

Kreml utrzymuje propagandową narrację, według której Rosja nie ponosi prawie żadnych strat na wojnie. Nie jest to jednak prawda. Żołnierze giną tam masowo. Jak się okazuje, zbratana z Putinem Białoruś przyjmuje w swoich szpitalach tłumy rannych.

Rosja już od tygodnia prowadzi zbrojną inwazję w Ukrainie. Krajowi Władimira Putina aktywnie pomaga Białoruś pod władzą Aleksandra Łukaszenki. Chociaż oba narody żyją pod płaszczem propagandy i nie mówią prawdy, niektórych rzeczy nie da się ukryć.

Trudno np. nie zauważyć, że Rosja na razie bardzo mocno obrywa w tej wojnie. Determinacja Ukraińców jest godna podziwu, a wroga im strona dostaje mocno po głowie. Do tego stopnia, że rosyjscy żołnierze regularnie muszą szukać medycznej pomocy.

Białoruskie szpitale pękają w szwach

Właśnie dlatego szpitale na Białorusi pękają w szwach. "Według informacji docierających od mieszkańców, ranni Rosjanie są przewożeni przez miasto bardzo często. Są odwożeni co najmniej do trzech szpitali – obwodowego, szpitala w Kaściukouce (pod Homlem) i Centrum Medycyny Nuklearnej " - dowiadujemy się z informacji przekazanych przez Radio Wolna Europa.

Tak samo w Mozyrzu (na południu Białorusi, na zachód od Homla) są rosyjscy ranni, a źródło Swabody podaje, że codziennie przywozi się tam ok. 100 osób. "Przywożą ich z Narowli (miasta położonego kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Ukrainą - przyp. red.) - tam jest szpital polowy i tam ich kierują do szpitali, wypisują lub wysyłają do kostnic" - podał rozmówca Swabody.

Wcześniej Radio Swaboda opublikowało w Telegramie nagranie z Homla, na którym widać co najmniej sześć autobusów sanitarnych przejeżdżających w nocy przez miasto. Oprócz czerwonego krzyża mają one również oznaczenie "V", używane przez rosyjskie wojska na Białorusi.

Poza pomocą jawnie pokazuje to, jak bardzo Białoruś już zamieszana jest w tę wojnę, chociaż oczywiście w oficjalnym stanowisku nikt tego nie potwierdzi.