Plusy epidemii

Chinka uniknęła gwałtu. Koronawirusem odstraszyła napastnika

06.02.2020  11:06
Chinka uniknęła gwałtu. Koronawirusem odstraszyła napastnika
Chinka uniknęła gwałtu. Koronawirusem odstraszyła napastnika Fot: Vitaly Timkiv/SPUTNIK Russia/East News

Koronawirus budzi przerażenie na całym świecie. Okazuje się, że jednak czasem nawet patogen może zrobić coś pożytecznego, jeśli "użyje się" go mądrze. Pewnej Chince uratował on skórę. 

Koronawirus wciąż szaleje i sieje postrach. Jednakże w każdej sytuacji może zdarzyć się coś, co powinniśmy uznać za pozytywny jej aspekt. Pewna Chinka przekonała się o tym dobitnie i dla niej wspomnienie wybuchu epidemii nie będzie aż tak koszmarne.

Koronawirus ochronił ją przed gwałtem

25-latek włamał się do domu kobiety, kiedy spała. Miał wobec niej potworne wprost zamiary. Wszedł do sypialni i unieruchomił ją - chcąc dokonać gwałtu. Dzięki przytomności umysłu, Chinka uratowała się w wielkim stylu.

Gdy doszło do napaści, kobieta zaczęła kasłać i powiedziała, że wróciła właśnie z ogarniętego epidemią Wuhan. Blef zadziałał. Napastnik natychmiast uciekł i ukradł kobiecie jedynie telefon oraz gotówkę. Poszkodowana natychmiast zadzwoniła na policję.

Funkcjonariusze nawet nie zdążyli się wysilić w poszukiwaniu sprawcy, bowiem on obawiając się zakażenia koronawirusem... sam zgłosił się na komisariat. Chince można pogratulować pomysłowości i życzyć zdrowia.

Przeczytaj więcej
Komentarze