18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Groza wojny

Cholera i czerwonka w Mariupolu. Kwarantanna w mieście

07.06.2022  13:41
Zaraza w Mariupolu. Panoszą się cholera i czerwonka
Zaraza w Mariupolu. Panoszą się cholera i czerwonka Fot: AP/Associated Press/East News

Mariupol od początku wojny znajduje się w tragicznej sytuacji. Nie ma tam leków, sprawnie działającej kanalizacji, ani pomocy medycznej. Za sprawą Rosji, która wywołała tę brutalną wojnę, panoszą się tam już straszliwe choroby. 

Ukraina od wielu miesięcy walczy z rosyjskim najeźdźcą, który nikogo nie oszczędza w walce o swoje brutalne cele. Żołnierze Władimira Putina strzelają, gwałcą i mordują. Nie zatrzymują się nawet na chwilę.

Zaraza w Mariupolu. Panoszą się cholera i czerwonka

Teraz nad jednym z najbardziej cierpiących miast - nad Mariupolem, zawisła dodatkowo straszliwa zaraza, która przenosi się lotem błyskawicy. W warunkach wojennych choroby mogą przyczynić się do jeszcze większych dramatów.

Tysiące mieszkańców Mariupola mogą umrzeć z powodu chorób zakaźnych, takich jak czerwonka czy dżuma. Nasi lekarze informują o zagrożeniu, które może pojawić się tego lata

- ostrzegł jeszcze niedawno mer tego okupowanego przez siły rosyjskie miasta na południowym wschodzie Ukrainy Wadym Bojczenko. Niestety, wspomnieni lekarze się nie pomylili. W mieście już szaleje czerwonka i cholera.

W Mariupolu od początku wojny zginęły już ponad 22 tysiące osób. Przyspieszone pochówki odbywają się niemalże każdego dnia, a to tylko przyczynia się do wzrostu koszmarnego zagrożenia.

Do tego dochodzi niedziałająca kanalizacja, niezabieranie śmieci i pogorszenie warunków pogodowych, bo jesteśmy na progu lata, temperatura będzie rosnąć

- ostrzega Bojczenko.

Aktualnie, by ograniczyć skalę tragedii, w okupowanym Mariupolu wprowadzono kwarantannę. Wszystko dlatego, że 1 czerwca odnotowano pierwszy potwierdzony przypadek cholery. To oznacza, że czarna seria już nadchodzi.

Nic dziwnego. Sytuacja sanitarna w mieście jest krytyczna. Rada miasta alarmuje, że pod gruzami setek bloków gniją ciała zabitych. W obecnych warunkach, gdy w Mariupolu nie działa system opieki medycznej ani laboratoria, nie ma szczepionek ani leków, nawet dyzenteria może spowodować wiele ofiar śmiertelnych. Ukraina stoi w obliczu bolesnej klęski?