18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Zrobili z Białorusi "umieralnię"

POGROM ROSJAN. Ciała żołnierzy nie mieszczą się w kostnicach

Emilia Waszczuk
13.03.2022  16:56
W szpitalach i kostnicach brakuje miejsc. Są zapełnione rosyjskimi żołnierzami
W szpitalach i kostnicach brakuje miejsc. Są zapełnione rosyjskimi żołnierzami Fot: Sipa USA/Sipa USA/East News

Ukraińska agencja prasowa Ukrinform informuje o dramatycznej sytuacji w szpitalach i kostnicach. Te ostatnie przepełnione są ciałami poległych na froncie... żołnierzy rosyjskich. W placówkach medycznych zaczyna brakować miejsc i krwi dla rannych Rosjan. A to wszystko w Białorusi.

Wielokrotnie informowano już, że Rosja nie chce, nie zabiera i nie zamierza zabierać z frontu ciał swych poległych na wojnie żołdaków. Zwłoki zostawiają na ulicach, nie liczą zmarłych, a w kraju władze sprzedają obywatelom propagandę i przyznają się do śmierci jedynie niewielkiego odsetka wysłanych do Ukrainy ludzi. Tymczasem strona Ukraińska twierdzi, że liczba zabitych Rosjan zbliża się już do 13 tysięcy!

Zbieraniem ciał zajmują się głównie Ukraińcy, oni też leczą rannych putinowców. Część z poszkodowanych (i część zwłok) trafia jednak do Białorusi. A ta, jak się okazuje, ma z tym olbrzymi problem.

Przepełnione szpitale i kostnice

Agencja Ukrinform donosi, że w białoruskich miastach Norowla, Mozyr i Homel szpitale są już przepełnione. Miejsca nie ma także w tamtejszych kostnicach. Informacje o tym są oczywiście nieoficjalne - lekarzom zabroniono zdradzać prawdę o stratach Rosji pod groźbą zwolnienia z pracy.

Ukrinform podaje, że w zeszłym tygodniu z Mozyrza ciała wojskowych rosyjskich wywożone były pociągami. Powodem takiego działania miało być przepełnienie kostnic. Zwłoki chowano najpewniej między innymi w niedalekiej wiosce Karmenka.

Było nierealistycznie wiele trupów. Ludzie, którzy byli na stacji Mozyr, byli po prostu zszokowani liczbą zwłok załadowanych do pociągu. Ludzie zaczęli kręcić filmy, ale wojsko dogoniło ich i kazało je usunąć. We wsi Kamenka koło Mozyrza cmentarz był ogrodzony kordonem, nikogo tam nie wpuszczano, postawiono straż. Prawdopodobnie tam zaczęli grzebać Rosjan

- czytamy w doniesieniach agencji.

Również w Mozyrzu mieszkańcy odcięci zostali częściowo od pomocy lekarskiej - dorośli pacjenci kierowani są do szpitala dziecięcego, coraz częściej odmawia się im pomocy. Szpital dla dorosłych przepełniony jest przywiezionymi z Ukrainy żołnierzami rosyjskimi.

Zaczyna brakować krwi dla rannych

Ranni Rosjanie trafiają także do Centrum Medycyny Radiacyjnej w Homlu. Jak donoszą mieszkańcy miasta, żołnierze zwożeni są do placówki autobusami, a ciała poległych ciężarówkami.

Ukraińska Prawda, powołując się na doniesienia rządowe, informuje z kolei, że w Białorusi jest tak dużo rannych Rosjan, że w szpitalach zaczyna brakować krwi. Uruchamiane są więc rezerwy przeznaczone dla Białorusinów.

Według dostępnych informacji, na terytorium Republiki Białoruś w placówkach medycznych regionu południowo-wschodniego leczenie dużej liczby rannych żołnierzy Federacji Rosyjskiej w trakcie działań wojennych na terytorium Ukrainy jest w toku. Nie ma wystarczającej ilości krwi do operacji

- podaje portal.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podaje, że Białoruś już 2/3 rezerw krwi przeznacza na ratowanie żołnierzy rosyjskich.

Czytaj także