18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Będzie gorzej?

Europa reaguje na zamieszki w USA. Czeka nas konflikt zbrojny?

07.01.2021  11:39
Zamieszki w USA
Zamieszki w USA Fot: Artur Gabdrahmanov/SPUTNIK Russia/East News

Europa ostro reaguje na zamieszki w USA. Po tym, jak zwolennicy Donalda Trumpa zajęli Kapitol - pojawiły się, jak grzyby po deszczu, mocne komentarze przywódców państw europejskich. Czyżby zamiast grzecznych napomnień czekała nas III wojna światowa?

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych jest podbramkowa. Zwolennicy Donalda Trumpa, niezadowoleni z wyników wyborów prezydenckich w USA - zaatakowali i zajęli Kapitol. Takie zachowanie nie mogło pozostać bez echa. Wiele państw europejskich zabrało głos i wydało pierwsze, jeszcze subtelne ostrzeżenia.

Prezydent bliskiego nam geograficznie kraju - Słowacji Zuzana Czaputova napisała na Twitterze, że środowe wydarzenia na waszyngtońskim Kapitolu dowodzą, jak niebezpieczna jest retoryka nienawiści. Wpisuje się w to fakt, że Donald Trump został zablokowany na Twitterze, gdyż treści przez niego publikowane zostały uznane za niebezpieczne.

Zamieszki w USA: Reakcja przywódców z Europy

W podobnym tonie do prezydenta Słowacji wypowiedział się premier Czech Andrej Babisz, który ocenił w czwartek na Twitterze, że środowa przemoc na waszyngtońskim Kapitolu jest bezprecedensowym atakiem na demokrację. Tym bardziej że w wyniku tych działań zginęli ludzie.

Kongres Stanów Zjednoczonych to świątynia demokracji. Bycie świadkiem dzisiejszych scen w Waszyngtonie to szok. Ufamy, że Stany Zjednoczone zapewnią pokojowe przekazanie władzy Joe Bidenowi

- napisał także na Twitterze szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził ponadto wszystko, co zostało już powiedziane, że "to, co się wydarzyło, nie jest amerykańskie". Takie słowa zdają się kryć za sobą wyjątkowo mocne, nieznające sprzeciwu stanowisko.

Nigdy nie ustąpimy przemocy ze strony kogokolwiek, kto chce zaszkodzić sprawie demokracji

- oświadczył prezydent Francji Emmanuel Macron.

Trudno nam sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby ktoś wpadł na pomysł zaatakowania USA w obronie demokratycznych wartości. Kraj ten jest prawdziwą potęgą militarną i nikt z nas nie chciałby się z nim mierzyć w czasie III wojny światowej. Ten glob wylał już dużo niewinnej krwi.

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze