18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Lekka przesada?

Złamał kwarantannę na 8 sekund. Zapłaci 100 tysięcy

Bartłomiej Ciepielewski
09.12.2020  14:57
Nic się nie ukryje
Nic się nie ukryje Fot: criss karver/Shutterstock

Wystarczyła chwila, by mężczyzna przebywający w jednym z tajwańskich hoteli został ukarany ogromnym mandatem. Karę przyznano za opuszczenie na kilka sekund pokoju, w którym odbywał kwarantannę.

Tajwańskie prawo jest niezwykle surowe w kwestii przestrzegania pandemicznych obostrzeń. Zgodnie z założeniami, osoby odwiedzające Tajwan zmuszone są do przejścia 14-dniowej kwarantanny. Złamanie restrykcji wiąże się z potężnymi karami finansowymi.

Jeden z Filipińczyków, którzy trafili na hotelową kwarantannę, postanowił wyjść z pokoju, by na korytarzu zostawić coś drugiemu, izolowanemu koledze. Jak poinformowała agencja CNA, mężczyzna poza pokojem przebywał 8 sekund. Pracownicy hotelu zdążyli jednak odnotować incydent i zgłosić go do odpowiednich służb.

Departament wymierzył Filipińczykowi najniższy wymiar kary w wysokości 100 tysięcy tajwańskich dolarów. Jest to równowartość około 13 tysięcy złotych. Za nieprzestrzeganie restrykcji grozi w Tajwanie kara nawet 130 tysięcy złotych.

Tajwan zdusił epidemię koronawirusa

Na terenie Tajwanu znajduje się 56 hoteli przeznaczonych do odbywania kwarantanny. Rządowe restrykcje okazują się niesamowicie skuteczne, gdyż od ośmiu miesięcy na terenie kraju nie odnotowano ani jednego przypadku zakażenia wirusem. Na 23-milionowej wyspie łącznie stwierdzono jedynie 716 przypadków zachorowań na COVID-19.

Czytaj także
Przeczytaj więcej